Tanieją papiery Wandalexu
Cena akcji notowanego na rynku wolnym Wandaleksu od kilku miesięcy systematycznie spada. Jeszcze w kwietniu tego roku za jeden walor spółki można było uzyskać ponad 1,8 zł. Wczoraj na otwarciu, po 9-proc. wzroście, cena wyniosła 1,46 zł. Następna transakcja, w której właściciela zmieniła zaledwie jedna akcja, spowodowała już spadek kursu do 1,26 zł. Zdecydowanie lepiej było na zamknięciu, dzięki czemu kurs ostatecznie ustalił się na poziomie 1,32 zł.
Przy minimalnym wolumenie i wartości realizowanych obrotów trudno w zasadzie mówić o rynkowej wycenie spółki. Mimo to poranny wzrost mógł wydawać się uzasadniony ze względu na piątkową informację o nabyciu przez przewodniczącego rady nadzorczej, tj. Sławomira Bąkowskiego, 20,7 tys. akcji za kwotę 27 tys. zł. Od początku 2001 roku osoby powiązane zawarły już dziesięć tego typu transakcji. Pięć z nich było dziełem przewodniczącego rady, a dwie prezesa zarządu, co może sugerować, że przynajmniej dla nich obecny kurs jest atrakcyjny. Obaj zresztą dysponują już ponad 93 proc. głosów na WZA.
Pozytywnego wpływu na notowania nie wywierają również stosunkowo dobre wyniki finansowe spółki matki. Wandalex w drugim kwartale tego roku osiągnął podobne przychody co rok wcześniej, z kolei zysk netto był o 30 proc. lepszy. Dużo gorzej prezentuje się grupa kapitałowa, która wygenerowała 311 tys. zł straty netto. Jak informuje zarząd, w dużej mierze jest to rezultat słabych wyników podmiotów zależnych, tj. ZUT-Wandalex i Wandalex-Feralco.
Dziś do zgłaszania zleceń kupna nie zachęca również brak dywidendy. Dzień ustalenia praw do niej był wyznaczony na 31 sierpnia. Wpłata 0,09 zł na akcję nastąpi 12 listopada.