Targi Kielce ciepło myślą o giełdzie

MBE
opublikowano: 16-08-2011, 00:00

Wicelider rynku

Wicelider rynku

wystawienniczego liczy,

że dzięki inwestorom

wybuduje kompleks

hotelowo-gastronomiczny.

Słowo "inwestycje" jest wpisane w DNA kieleckiej spółki, w 99 proc. należącej do miasta. Ale nakłady majątkowe kosztują, więc Targi Kielce obierają kierunek: giełda.

— Zastanawiamy się bardzo serio nad wejściem na giełdę. To w tym celu przekształciliśmy się w spółkę akcyjną. Decyzja o upublicznieniu mogłaby podjęta jeszcze w tym roku. Mamy duże plany inwestycyjne i jeszcze większe ambicje. Już jesteśmy w tej chwili trzecim ośrodkiem wystawienniczym w Europie Środkowej, po Brnie i Poznaniu, który dysponuje cztery razy większą infrastrukturą i znacznie dłuższą historią niż my — mówi Andrzej Mochoń, prezes Targów Kielce.

I dodaje:

— Zależy nam na tym, by zmniejszyć dystans dzielący nas od targów poznańskich. To lider, który ma niezaprzeczalne atuty, ale udaje się nam do niego zbliżyć — zapewnia Andrzej Mochoń.

Żeby zrealizować plany inwestycyjne, spółka potrzebuje kilkudziesięciu milionów złotych. Chce za nie wybudować kompleks hotelowo-gastronomiczny. Obecnie Targi Kielce budują już centrum kongresowe za 62 mln zł, które pomieści tysiąc osób. Będzie gotowe w 2013 r. W planach mają też budowę wielopoziomowego parkingu na około 400 samochodów oraz terminala wejściowego.

— Zarówno budowa parkingu, jak i kompleksu hotelowo-gastronomicznego jest dobrym pomysłem, bo nie tylko wynajem powierzchni wystawienniczej jest źródłem przychodów organizatora targów. Pytanie, czy czas, w którym kielecka spółka narzuciła sobie takie tempo inwestycyjne, jest słuszny? Rynek nie zdążył się jeszcze otrząsnąć po ostatnim kryzysie. A to, co się dzieje ze światową gospodarką, nie nastraja optymistycznie. Dopiero za kilka miesięcy przekonamy się, jak zareagują na to wystawcy. Wejście na giełdę w takim momencie, gdy akcje lecą w dół, jest ryzykowne —komentuje Tomasz Kobierski, wiceprezes Międzynarodowych Targów Poznańskich.

Według danych Polskiej Izby Przemysłu Targowego, w ubiegłym roku do Kielc zjechało niemal 5,7 tys. wystawców oraz prawie 197 tys. zwiedzających. Wiosną 2011 r. targi odwiedziło 143 tys. osób. Spółka prognozuje, że w 2011 r. wynajmie 175 tys. mkw. powierzchni.

— Nasze wyniki finansowe będą gorsze od tych w 2008 r., który był dla nas rokiem rekordowym. Za to wyniki dotyczące sprzedaży powierzchni będą lepsze niż wtedy. To efekt dobrych nastrojów panujących na rynku wiosną i latem w ubiegłym roku. Oczekujemy kilkunastoprocentowego wzrostu. Rośnie też liczba wystawców i zwiedzających. W ubiegłym roku mieliśmy 200 tys. osób, w tym roku będzie ich jeszcze więcej — zapowiada Andrzej Mochoń.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MBE

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy