Targi w sprawie Targów

TM
14-02-2012, 11:11

Poznań chce mieć kontrolę nad MTP, a resort skarbu widzi je na giełdzie. Do stołu usiądą prawnicy.

Przed wyborami parlamentarnymi przycichła sprawa prywatyzacji Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). Gdy w resorcie pojawiły się nowe twarze, temat został odkurzony. W ubiegłym tygodniu Poznań i Ministerstwo Skarbu Państwa, udziałowcy (40 i 60 proc.) największej krajowej firmy z branży, usiedli do rozmów na temat przyszłości spółki. Samorządowców reprezentował prezydent Ryszard Grobelny, skarb – minister Mikołaj Budzanowski i wiceminister Paweł Tamborski. Komunikaty są lakoniczne - obie strony podkreślają, że rozmowy będą kontynuowane, tym razem przez prawników. Interesy obu stron są rozbieżne, choć żadna nie wyklucza porozumienia.
- Nie istnieją przesłanki, aby skarb państwa długofalowo pozostawał  udziałowcem spółki. Trwają analizy różnych wariantów wyjścia państwa z udziałów w MTP. Jednym z takich wariantów jest wprowadzenie akcji (po przekształceniu w spółkę akcyjną) na giełdę - mówi Magdalena Kobos, rzecznik resortu skarbu.

Poznań woli utrzymać status quo, obawiając nadmiernego skomercjalizowania targowej spółki.
- Najkorzystniejsze jest utrzymanie dotychczasowej struktury właścicielskiej, która daje rękojmię realizacji jej celów statutowych, w szczególności w zakresie promocji gospodarki narodowej - informuje biuro prasowe poznańskiego magistratu.

Zdaniem samorządowców, jeśli coś zmieniać w strukturze udziałowców, to na ich korzyść. 
- Komunalizacja spółki [przejęcie udziałów przez samorząd — przyp. red.] i zapewnienie kontroli nad jej funkcjonowaniem podmiotom publicznym może stanowić alternatywę dla obecnej struktury właścicielskiej. Racjonalność takiego kierunku działania potwierdza struktura właścicielska podmiotów funkcjonujących w tej branży w Europie, w szczególności na rynku niemieckim - twierdzi poznański magistrat.

Jeśli jednak obie strony zgodzą się na scenariusz giełdowy, na GPW możemy mieć dwie spółki targowe. Niedawno na łamach „PB” taki scenariusz dla Targów Kielce, numeru dwa na polskim rynku, zaprezentował Andrzej Mochoń, ich prezes.
- Na razie myślimy, żeby zostawić sobie 50 proc. akcji. Giełda jest dosyć bezpiecznym wyjściem, chociaż musimy przewidzieć niedobre scenariusze, żeby potem tego nie żałować — mówił niedawno na łamach „PB” Wojciech Lubawski, prezydent Kielc, które kontrolują 100 proc. kapitału spółki.    [TM]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TM

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Targi w sprawie Targów