Tarnów zmierza po 300 mln zł

Anna Bytniewska
opublikowano: 2008-05-29 07:21

Producent chemii, którym kieruje Jerzy Marciniak liczy, że wygłodzony rynek kupi wielką ofertę.

Publikacja prospektu spółki ma otworzyć na giełdzie sezon polowań na grubego zwierza. Ten jednak tanio skóry nie sprzeda.

Od wczoraj chętni na akcje tarnowskich Azotów mogą je prześwietlać. Chemiczna firma zaprezentowała prospekt i harmonogram emisji. Do 4 czerwca inwestorzy poznają przedział cenowy akcji.

Indywidualni mogą zapisywać się na nie od 5 do 11 czerwca. W tym samym czasie tworzona będzie księga popytu. Inwestorzy instytucjonalni mają czas na zapisy od 12 do 16 czerwca. Cenę emisyjną Azoty podadzą 12 czerwca. Przydział akcji serii B nastąpi 18 czerwca. Debiut Tarnowa przewidziano na koniec czerwca.

Wagi publikacji prospektu Azotów nadała obecność Aleksandra Grada, ministra skarbu, i Ludwika Sobolewskiego, prezesa GPW, którzy podkreślali, że inwestorzy mają teraz apetyt na duże spółki.

— To pierwszy od dłuższego czasu duży projekt prywatyzacyjny. Mam nadzieję, że będzie udany. Firma ma dobrze przygotowany i realny program inwestycyjny — zachwalał ofertę spółki minister skarbu.

Azoty chcą zarobić na giełdzie minimum 307,5 mln zł. Plan inwestycyjny spółki zakłada, że do końca 2012 r. wyda 696 mln zł. Brakujące 388,5 mln zł ma pochodzić z jej własnych źródeł oraz kredytów. Firma chce zintensyfikować produkcję tworzyw i zwiększyć udział w europejskim rynku poliamidu technicznego (do 19 proc.) i polioksymetylenu (do 10 proc.), rozwinąć produkcję nawozów z siarką oraz uodpornić się na wahania cen energii.

WIĘCEJ W DZISIEJSZYM "PULSIE BIZNESU". ZAPRASZAMY DO LEKTURY.