- Jest dziwny ekonomiczny powód tych tatuaży. Powodują, że dzięki nim ci „pracownicy” są znacznie łatwiejsi do utrzymania przez kartele lub gangi – tłumaczy Business Insiderowi Tom Wainwright, autor książki "Narconomics", były reporter magazynu Economist w Meksyku.

Wytatuowanej osobie jest znacznie trudniej znaleźć zajęcie gdzie indziej. Do tego tatuaż jest znakiem przynależności do konkretnej grupy.
- Nie mogą znaleźć pracy w rywalizującym kartelu więc muszą pracować dla gangu, w którym zaczęli. To powoduje, że są znacznie tańsi i oznacza, że gang może ich traktować tak, jak chce – powiedział Wainwright.
W niektórych krajach uruchomiono programy usunięcia tatuaży. Z drugiej strony, do niektórych gangów nie da się przyłączyć dopóki nie zdobędzie się odpowiednich tatuaży.
