Wzajemne groźby sądem — tak kończy się współpraca pomiędzy e-Kioskiem i Domem Inwestycyjnym Taurus. Wczoraj napisaliśmy, że giełdowy dystrybutor prasy w formie cyfrowej oskarżył autoryzowanego doradcę o "brak profesjonalizmu" i rozwiązał z nim umowę dotyczącą przeprowadzenia emisji, która była elementem fuzji z eGazetami. Argumentował, że Taurus nie objął przysługującej mu transzy akcji, co storpedowało całą emisję przeprowadzaną na potrzeby fuzji. Taurus odpiera zarzuty.
— Jesteśmy zdumieni zarzutami e-Kiosku. Pakiet 300 tys. akcji został przez Taurusa objęty i opłacony, natomiast nie otrzymaliśmy od emitenta zwrotnie podpisanej umowy objęcia. Spółka posiada na koncie 30 tys. zł wpłacone z tego tytułu — mówi Sebastian Bogus, prezes DI Taurus.
Co na to spółka? Czytaj w czwartek w "Pulsie Biznesu".