99 zł netto — tyle kosztował do niedawna najtańszy abonament w Tax Care. Teraz kosztuje dokładnie tyle samo, a mimo to sieć księgowych określa wprowadzane przez siebie zmiany w opłatach jako rewolucyjne. Na czym więc polegają? W cenę najniższego abonamentu, z którego korzystały małe i średnie firmy, prowadzące księgę przychodów i rozchodów (KPiR) były wliczone tylko dokumenty związane z ZUS i urzędem skarbowym (deklaracje PIT i VAT). Za każdy nowy dokument, na przykład wystawianą przez przedsiębiorcę fakturę przychodową, należało dodatkowo zapłacić. Jednak przedsiębiorcy mieli też możliwość zakupu droższych abonamentów, uprawniających do rozliczenia określonej liczby dokumentów. Teraz wyższych abonamentów już nie ma. Wszyscy rozliczający się na podstawie KPiR zapłacą taki sam podstawowy abonament (właśnie 99 zł netto). Do tego dochodzą dodatkowe opłaty za każdą rozliczoną fakturę, są jednak niższe niż w przypadku opłat za dokumenty powyżej limitu w starym abonamencie.
Adam Głos, prezes Tax Care, przekonuje, że taki system jest bardziej elastyczny i pozwoli przedsiębiorcom na oszczędności. Dotyczyć ma to szczególnie tych firm, które wystawiają mocno zróżnicowaną liczbę faktur w poszczególnych miesiącach. Skorzystać mają także np. samozatrudnieni, wystawiający niewielką liczbę faktur. Do tej pory najniższy (poza podstawowym) abonament uprawniał do rozliczenia 10 faktur i kosztował 159 zł netto. Tax Care wylicza, że jeśli samozatrudniony wystawia np. jedynie 4 faktury miesięcznie, to zapłaci obecnie 135 zł netto, co w skali roku da mu blisko 300 zł netto oszczędności.
99 zł netto Tyle kosztuje podstawowy abonament w Tax Care dla przedsiębiorcy, rozliczającego się na podstawie KPiR lub ryczałtu z VAT.
79 zł netto A tyle kosztuje abonament za ryczałt i kartę podatkową bez VAT.