Te igrzyska uprawia się kosztem interesów kraju

Leszek Balcerowicz
opublikowano: 23-08-2006, 00:00

- Przez kilkanaście lat byłem obrzucany obelgami przez część polityków, gdy starałem się reformować gospodarkę i państwo — i wtedy nie reagowałem za pomocą kroków prawnych i także nie odwzajemniałem się wyzwiskami, bo nie zniżam się do takiego poziomu. Ale to przekroczyło wszelkie granice podłości: oto przewodniczący komisji śledczej, czołowy polityk PiS, ucieka się do fałszywych oskarżeń w taki sposób, żeby móc powiedzieć, że on niczego nie powiedział — a przecież wszystko powiedział za pośrednictwem dziennikarza, którego etyka też powinna być przedmiotem zainteresowania. To jest po prostu haniebne. Oczekuję od prokuratury w sytuacji postawienia tak skrajnego i fałszywego zarzutu, że podejmie działania. Nigdy nie uciekałem się do tego, powtarzam, nawet wtedy, kiedy byłem bardzo brutalnie atakowany najgorszymi wyzwiskami.

- System podejmowania decyzji w nadzorze bankowym nie dopuszcza możliwości ich zdominowania, nawet gdybym próbował — ale, oczywiście, nie próbowałem — dlatego że decyzje są przygotowywane wieloetapowo przez zespoły osób w Głównym Inspektoracie Nadzoru Bankowego niezależnie, bez żadnej ingerencji. Powstaje materiał dowodowy podpisany przez kilka lub kilkanaście osób i on dopiero trafia na posiedzenie komisji. Zasadnicze decyzje podejmuje cała komisja. I cały czas dbałem, żeby wszelkie procedury podejmowania decyzji były czyste i szczelne.

- CASE jest fundacją o renomie międzynarodowej, której głównymi finansodawcami są ONZ i Bank Światowy. Wbrew temu, co fałszywie twierdzi poseł Zawisza, banki to nie są jacyś główni finansodawcy i one nie łożą na fundację, tylko — z tego, co pamiętam — na stypendia naukowe i badania naukowe, ale to jest margines finansowania. A, powtarzam, system przygotowywania i podejmowania decyzji, który obowiązywał w NBP w ogóle i zwłaszcza w nadzorze, eliminował nawet możliwość, nie było zarówno faktów stronniczego podejmowania przeze mnie decyzji, jak i możliwości. Dlatego ten zarzut uważam za fałszywy. A on jest rozpowszechniany za pomocą takich insynuacyjnych etykietek, jak „fundacja Balcerowiczów”.

- Międzynarodowe instytucje, które są bezstronne i fachowe — Bank Światowy, Komisja Europejska, Międzynarodowy Fundusz Walutowy — od lat oceniały przemiany w polskiej gospodarce, w tym w systemie bankowym. I akurat w nim uzyskaliśmy szczególne sukcesy, reformy dzięki prywatyzacji, czyli wyprowadzeniu wpływów polityków z banków. Bo jeżeli banki są państwowe, to politycy rządzą, a menedżerowie często nie są kontrolowani. Z badań naukowych wiemy, że najcięższe kryzysy w bankach są wtedy, kiedy politycy rządzą i wtedy ludzie tracą depozyty. Nam się udało tę dziedzinę zreformować i akurat z tego próbuje się robić aferę. Polska dołącza do takich krajów, jak na przykład Rosja, w której zapowiada się możliwość rewidowania porozumień czy umów prywatyzacyjnych. Tu uprawia się igrzyska czy licytacje między partiami koalicji, ale to się dzieje kosztem naszego kraju.

Leszek Balcerowicz, prezes NBP

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Leszek Balcerowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu