Te przepisy już się obroniły

JK
opublikowano: 2006-02-03 00:00

Jeden z ojców wiążących interpretacji jest dziś z nich dumny. Nie wierzy, że mogłyby być uznane za niezgodne z prawem.

„PB”: Współtworzył pan przepisy o wiążących interpretacjach podatkowych. Czy spełniają zadanie?

Artur Zawisza: Dane przedstawione przez Ministerstwo Finansów dowodzą, że krytycy wiążących interpretacji mylili się. Nie sprawdziły się obawy, że podatnicy będą mieć opory przed występowaniem o interpretacje. Proszę popatrzeć — składają wnioski masowo, czyli są bardzo zainteresowani. Ponadto nie sprawdziły się przepowiednie, że będzie dochodzić do przypadków korupcji i wydawania interpretacji korzystnych dla nieuczciwych podatników. Nie ma też problemu z tzw. milczącymi interpretacjami, czyli przyjmowania za wiążące punktów widzenia podatników. Z danych resortu wynika, że w ani jednym przypadku nie przekroczono ustawowego terminu na wydanie interpretacji.

Poprzednie kierownictwo resortu alarmowało, że dojdzie do paraliżu administracji skarbowej.

Ta czarna wizja nie spełniła się. To kolejny plus dla instytucji wiążącej interpretacji. Owszem, urzędnicy skarbowi zapewne mają więcej pracy i obowiązków, lecz tak być musi. Zresztą nie słychać, aby narzekali, że nie nadążają.

Jak miecz Damoklesa wisi nad wiążącą interpretacją zagrożenie ze strony Trybunału Konstytucyjnego...

Może w kilku miejscach przepisy nie są doskonałe i rzeczywiście można by je poprawić. Jednak co innego słabe punkty, a co innego niezgodność z konstytucją. Stanowczo twierdzę, że przepisy jej nie łamią. Nie podzielam tych wątpliwości, jakie wykazał stołeczny sąd administracyjny, kierując sprawę do trybunału. Wiążąca interpretacja nie tworzy bowiem żadnej powszechnej normy prawnej. Dotyczy tylko konkretnej sprawy danego podatnika i tylko wobec niego jest skuteczna. Nie jest więc źródłem prawa dla szerokiej rzeszy podatników. Wierzę, że wiążąca interpretacja obroni się w trybunale.

Tak masowe składanie wniosków pokazuje mizerię naszego prawa podatkowego.

Nie da się tego ukryć. Mam nadzieję, że rząd wkrótce przedstawi program reform.