Możliwości przed 2 sierpnia wciąż jest wiele
W tym kontekście ciekawe są
możliwości pośrednie. Już od jakiegoś czasu mówi się, że gotówki wystarczy na
dłużej, niż osławiony termin 2 sierpnia. Są również inne rozwiązania.
Departament Skarbu może tymczasowo sprzedać Rezerwie Federalnej część swoich
rezerw złota, co zapewni finansowanie na kolejny kwartał. Inna propozycja to
sprzedaż aktywów zakumulowanych w czasie kryzysu. Skarb może również ograniczać
wydatki w obszarach innych niż spłata odsetek, czy wykup obligacji. Pozostaje
też ostateczna możliwość jednostronnej decyzji prezydenta o podniesieniu limitu,
co hipotetycznie dzięki 14. poprawce do konstytucji mogłoby być możliwe. To się
nazywa teatr polityczny w najwyższym wydaniu. Zawsze Demokraci mogą się poddać i
przyjąć propozycje oponentów politycznych, ale byłaby to osobista przegrana
Obamy.
Amerykańskie CDSy rekordowo wysokie
W takim otoczeniu CDSy na dług
amerykański osiągnęły rekordowo wysokie poziomy. Obniżka ratingu zbliża się
wielkimi krokami i jest to problem nawet większy niż limit zadłużenia. Fitch
dzisiaj powiedział, że mimo niższego ratingu, amerykańskie papiery nadal będą
punktem odniesienia dla światowych finansów. Ten świat się jednak zmienia na
naszych oczach pchany wiatrem strukturalnych zmian. Dług spółek staje się
bezpieczniejszym schronieniem, niż papiery skarbowe państw, w których owe
przedsiębiorstwa się znajdują. Przykładowo, dzisiaj nie za dobrze udała się
aukcja długu włoskiego. Agencja S&P obniżyła rating Grecji do CC
zapowiadając częściowe bankructwo tego kraju, gdy ruszy rolowanie jego długu. W
tej atmosferze nie za dobrze odebrane były kolejne raporty spółek europejskich,
czy amerykańskich. Na wartości traciło euro wraz z indeksami giełd
zachodnioeuropejskich.
GPW silniejsza od Frankfurtu czy Paryża
Na tym tle nieźle prezentował się
nasz parkiet. Owszem wzrost z końca minionego tygodnia został niemalże
skasowany, ale ochoty na dalsze spadki nie widać. Giełda w Stambule nawet
ochoczo rośnie, a złoty umacnia się w relacji do waluty europejskiej. Czyżby
kolejna próba odbicia? Tyle już ich było, a efekty były mierne. Teraz bliskość
lutowego dołka będzie służyła za wsparcie i ciężko jest sobie wyobrazić sytuację
łatwego zejścia poniżej 2640 pkt. Dzisiaj pewnym wsparciem były dane makro w
postaci spadku cotygodniowej liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych poniżej
poziomu 400 tys. Opublikowana wczoraj beżowa księga była jednak pesymistyczna w
swojej wymowie, gdyż mówiła o postępującym spowolnieniu, które widoczne jest już
w 8 z 12 regionów Rezerwy Federalnej. Poprzednio owo spowolnienie dotyczyło
zaledwie 4 regionów. To, na co liczymy, to jedynie odbicie, bo o powrót do
trendu wzrostowego w takim środowisku będzie niezmiernie trudno.
Łukasz Bugaj, Millennium Dom
Maklerski