Tech Data to obecnie numer cztery na rynku dystrybucji sprzętu IT w Polsce. Wyprzedzają go trzy notowane na GPW polskie: AB, ABC Data i Action. W ostatnich kwartałach dystans między nimi a globalnym gigantem rośnie. Jednym ze źródeł ich szybkiego wzrostu — obok eksportu na rynki zagraniczne — ma być odbieranie polskiego rynku Tech Dacie. Dystrybutor nie składa broni i zamierza powalczyć o udziały rynkowe w Polsce. Jak mówi Piotr Mirosław, dyrektor zarządzający Tech Daty w Polsce, ostatnie dwa lata to okres przebudowy dystrybutora. Doszło w nim do poważnych zmian kadrowych, zmieniona została struktura firmy i poczyniono wiele inwestycji (nowy magazyn i siedziba). Zaprzecza przy tym, by firma traciła na rzecz konkurentów kluczowych pracowników. Ci, którzy przeszli do innych dystrybutorów, zostali wcześniej zwolnieni.
— Wyniki w 2012 r. są podobne do tych, które osiągnęliśmy rok wcześniej. Pozycja rynkowa nie odzwierciedla jednak naszych ambicji i możliwości. Na pewno chcemy przesunąć się wyżej — mówi szef Tech Daty. W roku obrotowym 2011 firma miała ponad 1,5 mld zł przychodów. Tech Data może rosnąć w Polsce ma dwa sposoby: poprzez wzrost organiczny lub przejęcia. Wybiera pierwszą ścieżkę, choć wierzy, że konsolidacja rynku dystrybucjiIT w Polsce jest nieunikniona.
— Polski rynek przypomina rynki innych państw europejskich sprzed 10-15 lat. Są na nim mocni, lokalni dystrybutorzy, którzy operują na bardzo niskich marżach. W dłuższej perspektywie czasowej jest to jednak nie do utrzymania. Spadki na rynku IT przyśpieszą proces konsolidacji — mówi szef Tech Daty. Podkreśla, że Tech Data obecnie nie negocjuje jakiegokolwiek przejęcia. Według niego, wycena giełdowa polskich dystrybutorów jest mocno zawyżona i ich zakup jest — z punktu widzenia zagranicznej firmy — nieopłacalny.
— 30-40 proc. ich przychodów to oportunistyczny, brokerski eksport na rynki zagraniczne, na których my i inni dystrybutorzy globalni jesteśmy już obecni. Taki biznes nie ma z oczywistych przyczyn dla globalnych graczy żadnej wartości i nikt za niego nie zapłaci. Tymczasem jest ujęty w wycenie polskich dystrybutorów — podkreśla szef Tech Daty. Ponieważ obecnie słabszą stroną Tech Daty jest dystrybucja urządzeń w kanale masowym, zamierza się na nim mocniej skoncentrować.
— Mamy niski udział w kanale masowym i chcemy go podwyższyć. Brakuje do tego kilku kontraktów z dostawcami, nad którymi obecnie pracujemy. Mamy możliwości szybkiego wzrostu w tym obszarze — podkreśla Piotr Mirosław.
Według niego, firma zamierza się koncentrować na kanałach retail oraz MSP. W szczególności ten ostatni segment był zaniedbany. Dystrybutor czuje się natomiast mocny w tzw. dystrybucji specjalistycznej, która jest adresowana do innych firm IT, np. integratorów. Dodatkowo w kanale korporacyjnym szacuje, że ma udział znacząco większy niż jej udział w polskim rynku dystrybucji IT.
— Tech Data ma dużo wolnego kapitału i na pewno najlepiej na polskim rynku poradzi sobie w sytuacji ciągle rosnącego zapotrzebowania na finansowanie. Co więcej, spadające marże i w efekcie także rentowność zdecydowanie utrudnią dostęp do finansowania zewnętrznego, przynajmniej niektórym lokalnym dystrybutorom — mówi Piotr Mirosław.
OKIEM ANALITYKA
Giełda docenia eksport
JAKUB VICSARDI, analityk DM IDM SA
Wycena polskich dystrybutorów odzwierciedla oczekiwania dotyczące zysku, który wypracują w przyszłości. Obecnie nie widać symptomów, które mogłyby przemawiać za pogorszeniem się otoczenia rynkowego do tych firm, które byłoby przesłanką dla weryfikacji oczekiwań co do wysokości spodziewanych zysków. Najprawdopodobniej eksport będzie dalej napędzał wzrost polskich dystrybutorów i generował zyski, które wpłyną na kurs akcji. Choć eksport jest negatywnie odbierany przez część producentów, to tego zjawiska nie uda im się szybko ograniczyć i jego beneficjentem nadal będą polskie firmy. Oczekiwania co do zecydowanej przeceny akcji polskich dystrybutorów IT należy obecnie potraktować raczej jako myślenie życzeniowe.