Liczba wypadków przy pracy spada. Tę tendencję widać wyraźnie w statystykach GUS, mniej też zgłoszeń napływa do inspekcji pracy. Dotyczy to również wypadków ciężkich i śmiertelnych — wynika z analizy ponad 6 tys. postępowań prowadzonych w latach 2011- -13 przez inspektorów dla zbadania okoliczności i przyczyn takich zdarzeń, przedstawionej Radzie Ochrony Pracy. Wypadkom przy pracy ulega najwięcej pracowników przemysłu i budownictwa. W przetwórstwie przemysłowym liczba poszkodowanych w ostatnich latach rosła — z 775 w 2011 r. do 814 w 2013 r. W branżach tych najczęściej też pracownicy doznają najcięższych w skutkach obrażeń. Do wypadków w zakładach przemysłowych i budowlanych przyczyniają się przede wszystkim ludzie i zła organizacja pracy, przyczyny techniczne stanowią najmniejszy odsetek.

PIP podkreśla, że obie branże stanowią obszary o największym ryzyku wypadków przy pracy i z roku na rok stwarzają największe niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia pracujących. Dlatego inspekcja z urzędu kontroluje przedsiębiorstwa z tych sektorów gospodarki, traktując te działania za jedne z priorytetowych. W budownictwieprzeprowadzono prawie 12 tys. kontroli w 2011 r., ponad 11 tys. w 2012 r. i 9,6 tys. w 2013 r. W każdym z tych lat skontrolowano średnio ok. 8 tys. podmiotów, głównie pracodawców zatrudniających do 9 pracowników (ponad 70 proc.). Najwięcej zastrzeżeń inspektorzy mieli do wykonywania prac na rusztowaniach, często już montowanych przez osoby nieuprawnione. W małych firmach użytkowano stare, zużyte technicznie rusztowania, głównie z uwagi na wysokie koszty montażu wykonywanego przez wyspecjalizowane firmy. Wiele nieprawidłowości stwierdzano przy pracach na wysokości — brakowało np. balustrad, zabezpieczeń otworów technologicznych, środków ochrony przed upadkiem. Chęć uniknięcia wydatków to jedna z przyczyn takich naruszeń. Druga to duża liczba podmiotów firm prowadzących różne roboty na terenie budów, powodująca przerzucanieodpowiedzialności za stan bhp na podwykonawców.
Pod specjalnym nadzorem
Zakłady przetwórstwa przemysłowego są objęte przez inspekcję m.in. wzmożonym nadzorem. W programie długofalowym na lata 2013-15 podlega mu 55 przedsiębiorstw, w tym w 19 z nich kontynuowane są działania prowadzone od 2010 r. Największą liczbę stanowią zakłady zatrudniające powyżej 250 pracowników — (67 proc. przedsiębiorstw), od 50 do 249 pracowników — 31 proc., od 10 do 49 pracowników — 5 proc., do 9 pracowników — najmniej, bo 2 proc. Zatrudniają one łącznie 34 639 pracowników, w tym 5790 kobiet. Do wzmożonego nadzoru typowane są firmy, w których występuje duże narażenie na wysokie przekroczenia norm czynników szkodliwych dla zdrowia, wysokie wskaźniki wypadkowości i znaczna liczba chorób zawodowych. W zakładach nadzorowanych w 2013 r. zarejestrowano 554 wypadki przy pracy, w tym 2 śmiertelne oraz 3 powodujące ciężkie uszkodzenie ciała. Wzmożony nadzór polega na kontrolach, doradzaniu, informowaniu i egzekwowaniu poprawy warunków pracy w tych zakładach. Typowe w nich nieprawidłowości to zły stan maszyn, brak urządzeń ochronnych, niewłaściwe oznakowanie miejsc niebezpiecznych, niestosowanie sygnałów bezpieczeństwa i brak oceny ryzyka zawodowego na stanowiskach pracy.