Technologia 5G ma zdynamizować PKB

opublikowano: 17-12-2019, 22:00

Firma doradcza Accenture prognozuje, że dzięki sieci 5G do 2028 r. polskie PKB wzrośnie o ponad 60 mld zł

Sieć 5G już puka do polskich drzwi. Telekomy testują ją w kilku dużych miastach, a zgodnie z wymogami Unii Europejskiej do 2020 r. co najmniej w jednej aglomeracji 5G będzie musiało być dostępne na zasadach komercyjnych. Technologia wzbudza z jednej strony duże emocje po stronie przeciwników zwiększania natężenia pola elektromagnetycznego (PEM), a z drugiej budzi duże nadzieje na poprawę działania sieci i rozwój opartych na niej nowych technologii.

Firma doradcza Accenture we współpracy z Pracodawcami RP przygotowała raport „Sieci 5G w Polsce”, w którym przedstawia szanse i wyzwania związane z wprowadzeniem nowej generacji sieci. Przedstawia w nim również wyliczenia na temat tego, jaki będzie wpływ 5G na polską gospodarkę.

„Według badań przeprowadzonych przez Accenture wprowadzenie sieci 5G w Polsce spowoduje wzrost PKB o 1,2 proc., czyli 63,2 mld zł do 2028 r. Rozpowszechnienie sieci 5G w naszym kraju będzie korzystnie wpływać na poziom zatrudnienia, powodując jego wzrost o 0,7 proc., czyli 98 tys. nowych miejsc pracy do 2028 r.” — czytamy w raporcie.

Sieć dla maszyn

Skąd wezmą się te miliardy złotych i tysiące nowych miejsc pracy? Część zapewni sam proces budowy nowej sieci, wymagający od telekomów inwestycji w częstotliwości i rozwój infrastruktury. Ale to zdecydowanie nie wszystko.

— 5G samo w sobie nie jest złotą kurą, która będzie znosić złote jaja, nie jest przełomem w rodzaju pary czy elektryczności. Jest jednak siecią, która pozwoli na szybką, niezawodną i tanią komunikację między urządzeniami, co z kolei pozwoli na wdrożenie jej w bardzo wielu obszarach gospodarki i rozwój nowych usług. Wzrost zatrudnienia i PKB będzie w dużej mierze efektem tych wdrożeń. Bez nich 5G będzie taką samą rewolucją jak 4G, czyli po prostu przyspieszy działanie mobilnego internetu — zastrzega Tomasz Grabowski, dyrektor zarządzający Accenture Polska.

5G od poprzedniej generacji sieci różni się dużo większą przepływnością i mniejszym opóźnieniem łącza internetowego, a także do tysiąca razy większą pojemnością, czyli zdolnością do obsługi wielu urządzeń na niewielkim obszarze. Pozwala także na znaczną redukcję zużycia energii przez urządzenia sieciowe. To wszystko według Accenture może sprawić, że dzięki 5G dojdzie do „praktycznego wdrożenia koncepcji inteligentnych miast, przemysłu 4.0 oraz cyfrowej administracji”.

— 5G to w przede wszystkim sieć, która będzie przygotowana do masowej obsługi dużej liczby urządzeń. Kluczowe będą jej wdrożenia w przemyśle, np. opomiarowanie fabryk, objęcie ich zdalnym monitoringiem i wdrożenie usług w rodzaju wczesnego wykrywania awarii czy automatycznego zamawiania niezbędnych części. Konsekwencją wdrożenia 5G będzie więc zwiększenie automatyzacji, a podstawowe miejsca pracy zostaną z nawiązką zastąpione przez bardziej zaawansowane, związane z tworzeniem ekosystemów 5G — mówi Tomasz Grabowski.

Niezbędna współpraca

Lista branż, na które według Accenture najmocniej wpłynie wprowadzenie 5G, jest długa — są na niej przemysł wytwórczy, motoryzacja i logistyka, telekomunikacja, rolnictwo, handel, energetyka i rozrywka. Dużą rolę odgrywa też ochrona zdrowia.

— Niezawodność sieci może przyspieszyć rozwój nowych, bardziej zaawansowanych niż dotychczas usług telemedycznych i urządzeń do zdalnego monitorowania stanu zdrowia pacjentów, co z kolei przyczyni się do skrócenia kolejek, lepszej diagnostyki i wcześniejszego wykrywania chorób — mówi dr Aleksandra Suchorzewska, szefowa zespołu strategii technologicznej w Accenture.

Przedsiębiorstwa mają skorzystać przede wszystkim dzięki temu, że wzmożona komunikacja między maszynami dostarczy im mnóstwa danych — trzeba będzie jednak, w zależności od branży, znaleźć dla tych danych praktyczne zastosowanie.

— Korzyści dla gospodarki, które prognozujemy, zostaną zrealizowane tylko w tzw. scenariuszu współpracy, czyli w sytuacji, gdy przedsiębiorstwa z różnych branż będą aktywnie wprowadzały rozwiązania oparte na sieci 5G. Mamy przykłady z Niemiec, Wielkiej Brytanii i Korei, gdzie giganci przemysłowi bardzo poważnie traktują możliwości, jakie niesie ze sobą sieć 5G. Jeśli w Polsce w rozwój nowej sieci zaangażują się tylko firmy telekomunikacyjne, to korzyści dla gospodarki będą mniejsze — szacujemy je na 0,8 proc. wzrostu PKB i 0,5 proc. wzrostu zatrudnienia do 2028 r. — mówi Aleksandra Suchorzewska.

Państwowy udział

Kiedy 5G zacznie działać w Polsce na dużą skalę? Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) rozpoczął niedawno konsultacje w sprawie aukcji częstotliwości 5G, ogłaszając przy okazji propozycje wymagań pokryciowych wobec firm telekomunikacyjnych. Zgodnie z nimi „na obszarze jednego miasta wojewódzkiego” będzie musiało stanąć co najmniej 10 stacji bazowych. Do końca 2023 r. na obszarze całego kraju stacji bazowych będzie musiało być minimum 250, a do końca 2025 r. — 500. Priorytet będą miały gminy liczące powyżej 80 tys. mieszkańców.

— Poprzeczka dla wymagań pokryciowych zaproponowanych przez UKE nie jest ustawiona wysoko. Spodziewam się jednak, że na częstotliwościach z zakresu 3,4-3,8 GHz, które zostaną rozdysponowane w pierwszej kolejności i nadają się do pokrycia siecią terenów zurbanizowanych, 5G będzie wdrożona szybko — mówi Tomasz Grabowski.

Według Accenture rolą państwa w całym procesie powinno być „wypracowanie podejścia do zarządzania częstotliwościami oraz sprzyjających regulacji”, a także „określenie zasad finansowania kosztów budowy infrastruktury 5G w Polsce przez państwo, firmy prywatne lub oba podmioty razem, w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego”. Na częstotliwościach z zakresu 700 MHz, które umożliwią pokrycie siecią dużych obszarów kraju, rozważane jest stworzenie jednej spółki z udziałem czterech dużych telekomów i państwowego Exatela.

— Państwo powinno mieć też nowe mechanizmy kontroli infrastruktury krytycznej — mówi Tomasz Grabowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane