Jak zmieniają się miasta w Polsce i gdzie znaleźć dobre europejskie wzorce? Na to pytanie szukali odpowiedzi uczestnicy panelu „Nowe zielone miasta?”, który odbył się w ramach Europejskiego Forum Nowych Idei w Sopocie. Dyskusję poprzedził wykład Julii Giannini, szefowej działu ds. klimatu i środowiska w grupie medycznej Bupa.
– Większość naszych klientów mieszka w dużych miastach, a te są szczególnie wrażliwe na katastrofy klimatyczne, ponieważ coraz częściej dotykają je powodzie i pożary. Co więcej, nasze badania pokazują, że z powodu wyższych temperatur rośnie liczba pacjentów w szpitalach – podkreśliła Julia Giannini. I dodała:
– Niestety miasta cierpią z powodu złej jakości powietrza, a ich mieszkańcy są odarci z natury, która chroni przed zmianami klimatycznymi.
Platforma Zarządzania Miastem
Bożena Leśniewska, wiceprezeska ds. rynku biznesowego w Orange Polska, zauważyła, że nowoczesne i zielone miasta to takie, które postawiły na energooszczędność i zmniejszyły emisję dwutlenku węgla.
By ułatwić samorządom zadanie, operator stworzył Platformę Zarządzania Miastem. Dzięki niej urzędnicy mogą zarządzać m.in. miejskim oświetleniem, siecią wodociągową, gospodarką komunalną czy monitorować jakość powietrza lub poziom hałasu. Platforma za sprawą IoT, czyli Internetu Rzeczy, jest w stanie przesyłać i analizować gotowe dane bez udziału człowieka.
– Dobrze zaplanowane i dopasowane do potrzeb gminy inwestycje mogą przynieść realne oszczędności, zmniejszyć emisję CO2 czy usprawnić pracę administracji – przekonywała wiceprezeska Orange.
Rozwiązania te z powodzeniem wykorzystuje ponad 120 miast w Polsce, m.in. Warszawa, Wrocław, Szczecin, Kielce czy Bolesławiec i Lądek Zdrój. Co ważne, oprócz oszczędności i ułatwień w zarządzaniu infrastrukturą przynoszą też realne korzyści mieszkańcom.
– Inteligentnym oświetleniem można sterować zdalnie, automatycznie zwiększać lub zmniejszać natężenie w zależności od pory dnia czy warunków atmosferycznych - przekonuje Bożena Leśniewska.
Smart Light od Orange obejmuje kilkanaście tysięcy lamp ulicznych. Jak zauważyła Bożena Leśniewska, pozwoliło to samorządom na ok. 60-procentowe oszczędności i ogranicza emisję dwutlenku węgla o 3 tys. ton rocznie w porównaniu do tradycyjnych systemów oświetlenia.
Wiceprezes Orange zauważyła, że za prawie jedną trzecią wszystkich zanieczyszczeń odpowiada transport, szczególnie drogowy. Ograniczanie tych emisji wspierają rozwiązanie Smart Bike. To jednoślady czwartej generacji wyposażone w karty SIM i aktywny GPS. Daje to bardzo pożyteczny efekt – analizując przejazdy i przyzwyczajenia użytkowników, urzędnicy mogą m.in. projektować przyszłe drogi rowerowe tak by odpowiadać na potrzeby mieszkańców.
Z kolei rozwiązania Smart Water od Orange pomagają oszczędzać wodę. Z wyliczeń Banku Światowego wynika, że ponad 40 proc. wody pitnej – za sprawą m.in. awarii lub ubytków w infrastrukturze – nie trafia do kranów. Jakby tego było mało, woda w Polsce jest na wagę złota. Wielkość odnawialnych zasobów wody słodkiej przypadająca na jednego mieszkańca Polski wynosi niecałe 1,6 tys. m sześc., co wskazuje na zagrożenie stresem wodnym. To jeden z najgorszych wyników w Europie.
Smart Water istotnie ogranicza straty wody w infrastrukturze za pomocą m.in. automatyzacji odczytu wodomierzy.
– Wójt, burmistrz czy prezydent miasta zyskują realną i aktualną wiedzę o funkcjonowaniu podległej im sieci wodociągowej – przekonuje wiceprezeska Orange.
Indeks Zdrowych Miast
Łukasz Niewola z Grupy Lux Med mówił o zielonych miastach z perspektywy branży medycznej. W tym roku spółka we współpracy m.in. z SGH w Warszawie przygotowała Indeks Zdrowych Miast. Autorzy raportu sprawdzili, które z 66 polskich miast na prawach powiatu zapewniają najlepsze warunki do życia. W trakcie prac nad indeksem wytypowanych zostało 8 obszarów (zdrowie, ludność, usługi komunalne i społeczne, edukacja, mieszkalnictwo, środowisko, infrastruktura, przestrzeń), powstał też zestaw ponad 100 różnych wskaźników wykorzystujących dane publikowane w Banku Danych Lokalnych GUS lub pochodzące z innych źródeł administracyjnych.
– Eksperci pracujący nad raportem wskazali, co i w jaki sposób wpływa na jakość życia oraz zdrowie mieszkańców miast – przyznał Łukasz Niewola. – Indeks pokazał, które samorządy inwestują w tworzenie zrównoważonej przestrzeni miejskiej, edukację czy środowisko. Nie chodzi jednak o rywalizację, lecz o korzystanie z dobrych wzorców. Koniec końców – wszyscy żyjemy przecież w jednym kraju.
W wynikach Indeksu Zdrowych Miast Sopot znalazł się w pierwszej dziesiątce.
– Potrzebne jest wieloaspektowe działanie. Potrzebujemy dobrych przedsiębiorców, którzy wdrażają nowe rozwiązania, organizacji przeprowadzających rankingi, które motywują do pracy. Potrzebujemy też krytyków i aktywistów miejskich, z którymi często się nie zgadzamy, ale którzy również inspirują do pewnych działań – mówił wiceprezydent miasta Marcin Skwierawski.
Sopot od lat konsekwentnie dba o czyste powietrze. – Mamy 400 tysięcy drzew w całym obszarze miasta. Każde drzewo jest na wagę złota – podkreślał wiceprezydent Sopotu. Jednym z działań prowadzonych przez miasto jest eliminowanie pieców opalanych węglem. Jeszcze ćwierć wieku temu było ich ponad 8 tys., dziś zostało ok. 80. Miasto ma ambicje, by do 2024 r. z nadmorskiego kurortu usunąć wszystkie kopciuchy.
– Mamy świetne powietrze – ocenił Marcin Skwierawski. – Dzięki temu do Sopotu, ale też Gdańska i Gdyni ściągają nowi mieszkańcy.
Pionierzy smart city
Paulina Wilk, publicystka i pisarka, szukała metropolii nowej ery m.in. w Indiach, Peru, Dubaju, Korei Południowej i Danii. Odkryła, że wielu ludzi – także z tzw. krajów rozwijających się – ma świadomość, jak ważne są zdrowe i zielone miasta. – Żyją w ekstremalnie trudnych warunkach, są na pierwszej linii walki ze zmianami klimatycznymi, dlatego postulują wprowadzenie pozytywnych rozwiązań – relacjonowała Paulina Wilk.
Pisarka w czasie swojej podróży odwiedziła pionierów smart city – Masdar budowane w Zjednoczonych Emiratach Arabskich przez pracownię Normana Fostera oraz Songdo w Korei Południowej.
Dzięki setkom tysięcy czujników i mikroprocesorów w ulicach, samochodach, parkingach i mieszkaniach oba miasta wyręczają ludzi. Na bieżąco zbierają dane, przeliczają je i wydają dyspozycje, aby optymalizować wszystko, co się da: zużycie energii elektrycznej, ogrzewanie i klimatyzację budynków, oświetlenie ulic, zapotrzebowanie na wodę, transport publiczny, a nawet natężenie ruchu pieszego na chodnikach.
– Wiele z tych rozwiązań może posłużyć za inspirację. Jednak zarówno w Masdarze, jak i Songdo zapomniano o prawdziwym życiu. Oba miasta popołudniami pustoszeją. Po ulicach hula wiatr. Dlatego czasem wystarczą zmiany miękkie, niedrogie, ale wpływające na ludzkie zachowania, które zachęcą do spędzania wolnego czasu poza domem – zaznaczyła Paulina Wilk.
Co zrobić, żeby przyspieszyć tempo zmian? Bożena Leśniewska z Orange przywołała wyniki badania zrealizowanego przez firmę, z których wynika, że połowa gmin w Polsce w ciągu najbliższych trzech lat nie zamierza inwestować w inteligentne rozwiązania. Do tego 4 na 10 samorządów nie ma zespołu lub osoby odpowiedzialnej za zielone miasto czy poprawę jakości życia ludności.
– Wynika to z obaw przed technologiami, braku zrozumienia lub małego budżetu – zauważyła. – Dopóki miasta nie będą miały swoich strategii i nie wesprą się fachowcami w tej dziedzinie, dopóty nie skorzystają w pełni z potencjału smart city.
Za wzór inteligentnego miasta podała... Bolesławiec, który wdrożył całe spektrum zintegrowanych rozwiązań.
– Chylę czoła przed Bolesławcem – podkreślała Bożena Leśniewska. – Tutaj jak na dłoni widać, że technologia ma pomagać człowiekowi, żeby w każdym mieście, miejscowości, gminie, a nawet wsi, żyło się lepiej.

