Tele-Fonika Kable ma duże problemy ze sprzedażą terenu po likwidowanym zakładzie w Ożarowie. Negocjacje utrudniają protestujący pracownicy firmy.
Zarząd spółki Tele-Fonika Kable (TFK) potwierdza, że propozycja sprzedaży terenów Ożarowskiej Fabryki Kabli spotkała się ze sporym odzewem wśród inwestorów. Nieoficjalnie mówi się o pięciu oferentach, którzy chcą kupić działkę o powierzchni 334 tys. mkw. wraz z istniejącą tam infrastrukturą. Wstępne szacunki specjalistów od nieruchomości zakładają, że teren może kosztować 27-40 mln zł. Problemem jest protestująca załoga zwolniona przez TFK.
Według informacji Jerzego Jurczyńskiego, rzecznika TFK, pierwsze rozmowy z zainteresowanymi zakupem nie dotyczyły nawet ceny.
— Najważniejszym punktem tych rozmów jest to, czy zlikwidujemy blokadę zakładu. Wszyscy chcą zacząć negocjacje dopiero w momencie „uwolnienia” — mówi Jerzy Jurczyński
Zarząd spółki nie ujawnia, z kim przeprowadził wstępne rozmowy w sprawie ewentualnej sprzedaży zakładu. Nieoficjalnie mówi się, że są to głównie firmy zajmujące się handlem nieruchomościami.
— Nikt z potencjalnych inwestorów nie zechce kupić zakładu, pod którym koczują zwolnieni z pracy ludzie. Ryzyko jest zbyt duże, a ich zatrudnienie może oznaczać przeniesienie na siebie kłopotów TFK — mówi anonimowy analityk rynku nieruchomości.