Tele5 szuka inwestora

Radosław Omachel
30-04-2003, 00:00

Pierwsze urodziny stacji telewizyjnej Tele 5 nie były huczne. Powód — znikomy udział w rynku i kiepskie widoki na zdobycie pieniędzy z reklam. Co gorsza — spółce Fincast, nadawcy programu — skończyły się pieniądze i szuka ratunku w pozyskaniu inwestora.

Przeżywająca kłopoty finansowe włoska stacja telewizyjna Tele5 liczy na znalezienie dodatkowego finansowania. Budżet uruchomionej 19 kwietnia 2002 r. stacji wynosił 40 mln USD (160 mln zł) i miał wystarczyć na trzy lata działalności. Wszystko wskazuje na to, że pieniądze skończyły się znacznie szybciej. Od kilkunastu tygodni Tele5 nadaje powtórki emitowanych wcześniej programów. Stacja ma problemy z wypłaceniem zaległych pensji niektórym pracownikom i firmom producenckim.

— Tele5 dryfuje w nieznanym kierunku. Nikt w stacji tak naprawdę nie wie, co się z nią stanie — mówi były pracownik włoskiej telewizji.

Dodaje, że stacja zakończyła pierwszy rok działalności z długami. Ratunkiem dla Tele5 ma być inwestor, którego stacja szuka na włoskim rynku. Vittorio Hemsi, prezes Tele5, nie skomentował wczoraj tych informacji.

Zdaniem ekspertów, Tele5 w obecnej formule nie ma większych szans na utrzymanie się na rynku.

— Do tej pory żadna stacja pozbawiona nadajników naziemnych nie odniosła sukcesu. Kanały nadające tylko na platformach cyfrowych i do sieci kablowych mogą zaistnieć, ale raczej jako kanały tematyczne. Telewizja otwarta, za jaką chce uchodzić Tele5, przy ograniczonym zasięgu nie ma szans na zdobycie znaczącego udziału w rynku reklamowym — mówi Edward Korbel z domu mediowego Mindshare Polska.

Balansująca na granicy opłacalności TV4 ma około 4-proc. udział w rynku telewizyjnym, a jej wpływy reklamowe brutto w 2002 r. wyniosły 224 mln zł. Tymczasem udział Tele5 w rynku telewizyjnym wynosi 0,2-0,4 proc., co oznacza, że jej program ogląda na ogół kilkanaście tysięcy widzów.

Podobną, choć nieco dłuższą, historię od Tele5 miała TV Puls, stacja założona przez zakon ojców franciszkanów za pieniądze spółek Skarbu Państwa. W Telewizję Familijną (producenta programu TV Puls) wpompowano 200 mln zł. Wystarczyło to na dwa lata nadawania. Pieniądze się skończyły, a stacja z bardzo mizernym udziałem w rynku bankrutuje.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Radosław Omachel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Tele5 szuka inwestora