Telefon groźny jak alkohol

Marcin Bołtryk
07-07-2011, 15:53

Kierowcy firmowych samochodów bardzo często rozmawiają przez komórki podczas jazdy.

Używanie telefonu za kierownicą jest równie groźne jak prowadzenie po spożyciu alkoholu.

Marek Konkolewski, młodszy inspektor z Komendy Głównej Policji ostrzega, że kierowca rozmawiający przez telefon lub piszący SMS-y może reagować z takim samym opóźnieniem jak osoba, która ma promil alkoholu we krwi.

— Kierowca koncentrujący uwagę na klawiaturze telefonu przez około 50 metrów prowadzi auto bez kontroli — mówi Marek Konkolewski.
Mobilna rozmównica

Tymczasem jak wynika z badania przeprowadzonego przez Millward Brown SMG/KRC ponad połowa polskich kierowców rozmawia przez telefon komórkowy w czasie jazdy samochodem, z czego 67 proc. robi to trzymając aparat przy uchu.

Prawie wszyscy (a dokładnie 97 proc.) przyznają, że zdają sobie sprawę z tego, iż rozmawianie przez komórkę grozi mandatem, a 95 proc. wie, że jest to niebezpieczne. Telefon służy kierowcom nie tylko do rozmawiania — 27 proc. respondentów czyta wyświetlane na ekranie komórki treści, 18 proc. pisze sms -y i e-maile, 7 proc. korzysta z nawigacji w telefonie, zdarzają się także osoby, które w czasie prowadzenia samochodu przeglądają za pomocą komórki strony internetowe.
Flota bez kontroli

Rozmawianie przez telefon komórkowy bez zestawu słuchawkowego czy pisanie i czytanie wiadomości tekstowych w czasie prowadzenia samochodu w oczywisty sposób stwarza zagrożenie na drodze.

— Obawiam się, że wśród kierowców flotowych odsetek osób korzystających z telefonu w czasie jazdy jest znacznie wyższy niż wskazują statystyki Millward Brown. Warto pamiętać, że są to często przedstawiciele handlowi, dla których samochód jest miejscem pracy i którym zależy na tym, żeby być w stałym kontakcie z klientami. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że po polskich drogach jeździ, zgodnie z najnowszymi szacunkami instytutu Keralla, ponad 6 mln samochodów służbowych, kierowcy flotowi z telefonem w ręku mogą stanowić realne zagrożenie — mówi Łukasz Żurek, dyrektor handlowy ALD Automotive Polska.

Na szczęście na tę sprawę zwraca się coraz większą uwagę i w autach flotowych standardem stały się już zestawy głośnomówiące

— Coraz częściej firmy, w szczególności duże korporacje, ujmują też zobowiązanie kierowców do właściwego używania telefonów w czasie jazdy w formalnych zapisach polityki flotowej. Świadomość problemu rośnie, również wśród małych i średnich firm, w których polityka flotowa często nie jest opisana — dodaje Łukasz Żurek.

Uświadomienie kierowcom, jak ważne jest, by nie używać telefonu podczas prowadzenia pojazdów, to jedno z działań kampanii edukacyjnej Narodowego Eksperymentu Bezpieczeństwa "Weekend bez ofiar". Jej organizatorzy z Generalną Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad na czele apelują: "Zostańcie w domach!" do tych, którzy nie zamierzają dostosować się do zasad bezpieczeństwa, także dotyczących korzystania z telefonów. Wezwanie do pozostania w domach, kiedy cała Polska wyrusza na wakacje, to sposób na wywołanie refleksji nad własnym zachowaniem w ruchu drogowym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Telefon groźny jak alkohol