Po wczorajszych, wielomiesięcznych minimach, europejskie indeksy wreszcie odbiły w górę. Powodem zmiany nastrojów była Nokia. Fiński producent upewnił rynek, że osiągnie prognozowane wcześniej wyniki w I kwartale tego roku. Zaowocowało to mocnymi wzrostami kursów spółek telekomunikacyjnych.
Notowania Nokii zyskały ponad 10 proc. Nieco mniej nadrobili główni konkurenci – Alcatel i Ericsson. Dla szwedzkiej spółki jest to jednak tylko otarcie łez po tragicznym początku tygodnia.
Europejskie giełdy zlekceważyły utrzymanie stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny, chociaż wielu analityków miało nadzieje na ich cięcia.
W Londynie wzrostom liderowały Colt Telecom, Vodafone oraz największy na Wyspach producent części telekomunikacyjnych – Marconi. Wzmocniły się także ceny akcji banków.
Podobne tendencje byłi widoczne na giełdzie paryskiej. France Telecom zwiększył swoją wartość rynkową o 5 proc. O ponad 3 proc. wzrosły notowania Cap Gemini, największej w Europie komputerowej firmy usługowej. Spółka poinformowała o ponad 60-proc. wzroście zysków w roku ubiegłym, spowodowanym przejęciem konsultingowej części Ernst&Young.
O ponad 2 proc. wzmocniono kurs największych francuskich banków – BNP Paribas i Credit Lyonaisse.
Nie wszystkie akcje jednak dzisiaj zadowoliły swoich posiadaczy. Kurs British Airways, największej linii lotniczej w Europie, stracił ponad 5 proc. UAL, spółka matka BA, poinformowała o znacznych stratach w I kwartale 2001r. We Francji ‘czerwonymi latarniami’ rynku były Peugot i Renault.
Lepsze nastroje w sektorze telekomunikacyjnym dotarły także na niemiecką giełdą. Kurs Deutsche Telekom wzrósł w czwartek o ponad 6 proc. Bardzo dobrze zachowywały się papiery spółek hi-tech. Epcos, producent części elektronicznych i Siemens, trzeci na świecie producent telefonów komórkowych, zyskały po ponad 3 proc. Niewiele słabszy był Infineon, spółka wytwarzająca procesory. Ożywienie w branży IT nie udzieliło się akcjom SAP. Europejski potentat oprogramowania ponownie zakończył sesję zniżką. Lekko pod kreską zamknęły się kursy spółek chemicznych: Henkel i Degussa oraz motoryzacyjnych: BMW i Volkswagen.
Przemek Barankiewicz