Telekomy stracą na roamingu

opublikowano: 05-06-2017, 22:00

EY szacuje, że duzi polscy operatorzy stracą 180 mln zł przychodów i 55 mln zł EBITDA rocznie przez obniżki stawek roamingowych.

Roaming od połowy czerwca ma być tani jak usługi telekomunikacyjne w kraju — takie jest stanowisko Komisji Europejskiej. Jeśli będzie tak tani, to usługi w kraju będą musiały być droższe — mówią po cichu przedstawiciele polskich operatorów, a głośno potwierdza to minister cyfryzacji.

— Liczby są nieubłagane. Operatorzy będą tracili na roamingu bardzo duże kwoty, bo mamy jedne z najniższych cen w Europie i powszechny dostęp do pakietów „no limit”. Pełne zastosowanie rozwiązania Komisji doprowadziłoby do tego, że my, którzy ciężko pracujemy w Polsce za biurkiem, finansowalibyśmy wszystkich tych, którzy są w różnych celach w podróży. Nie możemy do tego dopuścić — mówiła minister cyfryzacji Anna Streżyńska w rozmowie z „PB” podczas konferencji Impact.

W poniedziałek swoje szacunki na temat tego, jakie straty poniosą polskie telekomy, przedstawiła firma doradcza EY. Według niej „statystyczny polski operator infrastrukturalny” będzie miał o około 180 mln zł rocznie niższe przychody, a na poziomie EBITDA jego zysk obniży się o 55 mln zł.

— Klienci polskich telekomów na tle europejskim generują dużo usług roamingowych. Mamy w Europie wielu emigrantów, notujemy ujemny bilans turystyczny, a do tego dochodzi duża liczba polskich kierowców, pracujących w transporcie międzynarodowym — to nawet 40 proc. z 0,7 mln osób, pracujących w Polsce w branży TSL [transport, spedycja, logistyka — red.]. Jednocześnie polscy operatorzy notują jeden z najniższych średnich przychodów na klienta — to zaledwie 6 EUR, przy średniej europejskiej na poziomie 14 EUR — mówi Jędrzej Rychlik, analityk EY.

Firma doradcza wymienia całą listę pomysłów na ograniczenie strat roamingowych, z których korzystają operatorzy z innych krajów. To m.in. całkowite wyłączanie usług roamingowych (np. dla klientów pre-paid), wprowadzanie abonamentów krajowych, podnoszenie opłat i zmiany regulaminów promocji, a także składanie wniosków do regulatorów, dzięki którym można będzie uzyskać rekompensaty. W Polsce operatorzy początkowo też nie chcieli wprowadzać zasad „roam like at home” w skrajnej wersji, ale z szeregu wyłamał się Orange, znosząc opłaty roamingowe w abonamencie. Jego śladem, chcąc nie chcąc, będą musieli iść inni.

— Szacunki, mówiące o tym, że duzi polscy operatorzy stracą około 200 mln zł po stronie przychodów na skutek nowych stawek roamingowych, są zgodne z oczekiwaniami rynku i uwzględniane już w wycenach. Po stronie EBITDA spodziewałbym się lekko większego spadku niż 55 mln zł, bo roaming historycznie był usługą, na której osiągano wysokie marże. Z drugiej strony nie da się jeszcze oszacować tego, jak wzrośnie ruch roamingowy po obniżeniu stawek, co może w części zrekompensować straty. Nie sądzę, by polscy operatorzy zdecydowali się na podwyżki cen usług krajowych w związku ze zmianami w roamingu: rynek jest na to zbyt konkurencyjny — mówi Konrad Księżopolski, szef działu analiz Haitong Banku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu