Telia, szwedzki koncern telekomunikacyjny i największy udziałowiec Netii, restrukturyzuje zagraniczny dział sieci światłowodowej. Spółka zwolni 400 osób i dokona odpisów na 9,5 mld SEK (4,2 mld zł). To przygotowania do fuzji z fińską Sonerą.
Anders Igel, nowy dyrektor zarządzający Telii, największego udziałowca Netii, wprowadza w spółce pierwsze poważne zmiany. Dział operacji zagranicznych usług światłowodowych (International Carrier) zostanie odchudzony — pracę straci 400 osób, czyli połowa załogi. Związane z tym koszty wyniosą 3,5 mld SEK (1,6 mld zł). Ponadto kontrolowana przez rząd Szwecji spółka chce odpisać 6 mld SEK (2,7 mld zł) tytułem utraty wartości środków trwałych. Wszystkie te koszty obciążą przede wszystkim wyniki za trzeci kwartał.
International Carrier zamknie biuro w Azji, zlikwiduje dział sprzedaży połączeń głosowych w Wielkiej Brytanii i wycofa się ze sprzedaży lokalnych połączeń w USA. Telia będzie oferowała usługi przekazów światłowodowych wyłącznie dużym klientom instytucjonalnym. Zwolnienia nie powinny objąć polskich pracowników.
— Polska jest wskazywana jako miejsce strategiczne dla Telii. Nie wydaje mi się, by w naszym kraju miało dojść do zwolnień. W USA likwidowane są połączenia lokalne, a w Polsce zawsze sprzedawaliśmy tylko połączenia międzynarodowe. Ponadto redukcje trzeba postrzegać jako dostosowanie się do sytuacji, która powstanie po połączeniu z Sonerą, a ta firma nie jest w Polsce obecna — tłumaczy Michał Szustak z Telii.
Na fuzję z fińską Sonerą władze UE zezwoliły 10 lipca. Także fiński operator wprowadził ostatnio kilka zmian, które są przygotowaniami do połączenia z Telią: w lipcu spółka wycofała się z europejskiego rynku telefonii komórkowej trzeciej generacji i odpisała od wartości 4 mld EUR (16,3 mld zł).
Telii bardzo zaszkodziły straty poniesione przez dział usług światłowodowych — w drugim kwartale tego roku było to 287 mln SEK (127,3 mln zł) i akcje spółki potaniały w tym roku o 42 proc. International Carrier nadzoruje sieć światłowodową długości 40 tys. km. Coraz niższe ceny, które w 2001 r. spadły o 35 proc. (a analitycy spodziewają się dalszych obniżek w tym roku), oraz bankructwo takich rywali, jak Global Crossing, zmusiły spółkę do zmiany strategii i przewartościowania majątku. Dzięki restrukturyzacji dział ma stać się dochodowy już w 2003 r.