Robert Stiller, dyrektor ds. operacyjnych Telmaxnetu nazwał ‘niedorzecznymi konfabulacjami’ doniesienia Gazety Wyborczej jakoby spółka była zamieszana w proceder prania pieniędzy. Ich zgodność z prawdą zakwestionowała także prokuratura.
Artykuł pojawił się dwa dni po podpisaniu przez Telmaxnet wartego kilkanaście milionów dolarów kontraktu na budowę osiedla mieszkaniowego w Iraku.
Telmaxnet rozważa możliwość pozwania Gazety Wyborczej i autora artykułu do sądu.
Rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Poznaniu Włodzimierz Świtoński poinformował w środę, że ‘wątek prania brudnych pieniędzy w odniesieniu do firmy Telmaxnet nie istnieje’.
Gazeta Wyborcza zasugerowała, że do prania brudnych pieniędzy mogło dojść podczas transakcji, jakie Telmaxnet przeprowadził w latach 1997-1999 z firmami Wilbur i Nebrapol.
- Spółka miała podpisane z nimi umowy; spółki wywiązały się należycie z kontraktu i otrzymały należne wynagrodzenie. Podejrzaną sprawą byłoby, gdyby te firmy otrzymywały pieniądze w gotówce, w walizce, tymczasem były to przelewy oficjalne, bankowe – powiedział Robert Stiller.
MD, PAP