Apator niebawem powinien podnieść prognozę finansową. Spółka wzbogaci też ofertę — rozpocznie współpracę z telekomem i firmą IT.
W ciągu kilku miesięcy powinno się okazać, jaki pomysł na przyszłość ma toruński Apator, producent sprzętu do opomiarowania mediów docierających do mieszkań.
— Nie interesuje nas tylko produkcja i sprzedaż liczników. Chcemy zająć się zdalnym odczytem danych i ich przesyłem między klientem a dostawcą — mówi enigmatycznie Janusz Niedźwiecki, prezes Apatora.
Spółka nawiąże współpracę z operatorem telefonii komórkowej (prawdopodobnie Centertelem) oraz firmą informatyczną (billingową).
— Pierwsze zamówienie powinniśmy zdobyć na rynku niemieckim — dodaje Janusz Niedźwiecki.
Na razie spółka restrukturyzuje przejęte w ubiegłym roku firmy — Pafal i Metrix — które zdecydowanie rozszerzyły ofertę Apatora o nowe rodzaje liczników.
— Na zakończenie naprawy tych spółek trzeba poczekać. Na razie restrukturyzacja kosztuje. Na początku najwięcej. Widać to np. we wzroście kosztów ogólnego zarządu. Cieszy nas, że sprzedaż tych firm przekracza nasze plany — wyjaśnia prezes Apatora.
W pierwszym kwartale grupa zarobiła prawie 13 mln zł. To 43 proc. całorocznej prognozy, w której zysk jest szacowany na 28-30 mln zł. Według naszych informacji, 6 mln zł z zarobionych 13 to jednak jedynie efekt zmian księgowych po wprowadzeniu międzynarodowych standardów rachunkowości i ubiegłorocznych przejęciach. Dlatego też spółka prawdopodobnie zdecyduje się na podniesienie prognozy tegorocznego zysku właśnie o 6 mln zł. Oznaczałoby to, że w całym roku grupa Apatora powinna zarobić nawet 36 mln zł — o 1 mln zł więcej niż w 2004 r.
— Jeśli będziemy zmieniać prognozy, poinformujemy o tym w raporcie bieżącym — mówi jedynie Janusz Niedźwiecki.