Teraz trudniej oskarżyć firmę

Albert Stawiszyński
opublikowano: 2005-10-06 00:00

Nowe regulacje ograniczyły odpowiedzialność karną przedsiębiorstw i zwiększyły ich prawo do obrony.

Dobra wiadomość dla firm. Wczoraj weszła w życie nowelizacja ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary. Precyzuje ona wiele kwestii.

Co się zmieniło? Skazanie firmy będzie możliwe tylko wtedy, gdy prokurator udowodni, że jej pracownik popełnił przestępstwo na skutek braku „należytego nadzoru” ze strony władz przedsiębiorstwa.

Co więcej, przedstawiciele przedsiębiorstw będą mogli uczestniczyć w procesach wytoczonych ich pracownikom. Dotychczas nie mieli takiego prawa. Ta zmiana zapewni firmom prawdziwe, a nie iluzoryczne prawo do obrony.

Granice kar

Nowelizacja ogranicza także wysokość kar za przestępstwo firmowe. Sąd może nałożyć od 1 tys. zł do 20 mln zł kary, ale nie więcej niż 10 proc. przychodu firmy osiągniętego w roku popełnienia przestępstwa.

— Cieszymy się, że nastąpiły zmiany w tej nazbyt restrykcyjnej ustawie — mówi Wojciech Błaszczyk, wiceprezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych (PKPP) Lewiatan.

Rola ustawy

Ustawa o odpowiedzialności karnej firm obowiązuje od ponad dwóch lat. Każda firma może trafić na ławę oskarżonych, jeżeli działający w jej imieniu pracownik przysporzy jej jakichkolwiek korzyści, popełniając przestępstwo karne (np. związane z praniem brudnych pieniędzy).

Ustawę analizował także Trybunał Konstytucyjny. Skargę wniosła PKPP Lewiatan, zarzucając przepisom odbieranie firmom prawa do obrony — i wygrała. Trybunał dał Sejmowi na uchwalenie poprawek czas do 30 czerwca 2005 r.