Dziesięć dni zajęło PGNiG Termika, czyli energetycznemu ramieniu gazowej grupy PGNiG, przygotowanie ponownego przetargu na budowę bloku na warszawskim Żeraniu. To flagowa inwestycja Termiki — firma chce postawić blok gazowo-parowy o mocy od 420 MW do 490 MW i mocy cieplnej powyżej 250 MW. Przeznacza na to ok. 1,6 mld zł.

Pierwsze podejście do wyboru wykonawcy Termika ma już za sobą i było nieudane.Dostała tylko dwie oferty, od konsorcjum Mitsubishi Hitachi i od GE, występującego z Budimeksem. Pozostali uczestnicy przetargu nie zdecydowali się na ofertę, co w nieoficjalnych rozmowach uzasadniali przesadnymi — ich zdaniem — oczekiwaniami zamawiającego dotyczącymi rodzajów ryzyka wykonawcy. W efekcie Termika unieważniła przetarg, za powód podając zbyt wysokie ceny.
Drugi przetarg ogłosiła zaś w minioną niedzielę. To oznacza, że nowa procedura zostanie przeprowadzona jeszcze na podstawie „starych” przepisów o zamówieniach publicznych. Nowe, podpisane przez prezydenta, wejdą w życie 28 lipca. Menedżerowie zaangażowani w procedurę podkreślają, że nowe przepisy, jako jeszcze niesprawdzone, budzą rezerwę. Większość parametrów nowego przetargu pozostała niezmieniona.
Pojawił się jednak nowy wymóg, nakazujący przedstawienie przez wykonawców referencji z budowy bloku węglowego (opalanego węglem kamiennym i/lub brunatnym). W dzisiejszej Europie bloków węglowych praktycznie się nie buduje, w Polsce budowane jest zaś jedynie Opole (dla grupy PGE) i Kozienice (dla Enei). Na ten aspekt zwrócili naszą uwagę niektórzy z potencjalnych oferentów. Termice się najwyraźniej śpieszy, bo na wnioski od chętnych czeka tylko miesiąc, do 24 sierpnia. To oznacza, że zgłoszą się najprawdopodobniej tylko ci, którzy brali już udział w poprzednim przetargu, czyli — poza tymi, którzy złożyli ofertę — Siemens, Ansaldo, SNC-Lavalin i Polimex Energetyka.
— Dołożymy wszelkich starań, aby postępowanie przeprowadzić w możliwie najkrótszym czasie. Naszym celem jest rozpoczęcie inwestycji w 2017 r. i uruchomienie bloku do końca 2019 r. — mówiła nam przed tygodniem Anna Czyż, rzeczniczka PGNiG Termika.
Termika zabiera się za gazową inwestycję w sytuacji, w której dwa inne podobne projekty wpadły w opóźnienia. Spóźnienie bloku w Stalowej Woli (należącego do Tauronu i PGNiG) może sięgnąć nawet trzech lat, a we Włocławku (należącego do PKN Orlen) przekroczy rok.