Terminal LNG będzie nowym Grunwaldem

Anna Bytniewska
19-07-2010, 10:39

Budujemy pierwszy terminal na Bałtyku. Czy uda nam się wyprzedzić Niemców?

Po latach dyskusji, jak uniezależnić Polskę od dostaw gazu z Rosji, jesteśmy jak nigdy dotąd bliscy realizacji inwestycji, która zdywersyfikuje dostawy błękitnego paliwa do naszego kraju. Wczoraj spółka Polskie LNG podpisała umowę z generalnym wykonawcą terminalu. To konsorcjum, w którego skład wchodzą włoskie firmy Saipem, Techint Compagnia Tecnica Internazionale, francuski Saipem, kanadyjska Snamprogetti oraz polskie PBG i PBG Export. Złożyły one najtańszą ofertę — 2,9 mld zł. Finansowanie inwestycji jest zapewnione. Mamy też 20-letni kontrakt z Katarem na dostawy 1,5 mld m sześc. LNG rocznie. Budowa gazoportu ruszy we wrześniu.

— Terminal będzie gotowy 30 czerwca 2014 r. Początkowo jego zdolności przeładunkowe wyniosą 5 mld m sześc. rocznie. Jeżeli jednak zapotrzebowanie na gaz będzie rosło, to w 2018 r możliwa jest rozbudowa terminala do 7,5 mld m sześc. — mówi Zbigniew Rapciak, prezes Polskiego LNG.
Złote wrota

Waga inwestycji jest ogromna dla bezpieczeństwa energetycznego Polski. Ale nie tylko.

— Będzie to pierwszy terminal LNG w rejonie Bałtyku. To projekt ważny także dla krajów leżących w sąsiedztwie Polski. Jestem pewien, że tej inwestycji nic już nie zatrzyma — podkreśla Aleksander Grad, minister skarbu.

Polska aspiruje do roli centrum obrotu gazem w regionie środkowej i wschodniej Europie. Jeśli wszystko się powiedzie, w naszym kraju będą krzyżować się szlaki handlu gazem z różnych źródeł, a polskie firmy, w tym przede wszystkim PGNiG, staną się aktywnymi graczami na europejskim rynku gazu. Gaz–System, państwowy operator oraz właściciel Polskiego LNG, już rozbudowuje w tym celu gazowe po- łączenia transgraniczne do Czech i do Niemiec w rejonie Lasowa. Oba będą tłoczyć gaz dwukierunkowo. Takim połączeniem z Polską jest też zainteresowana Litwa. Niewykluczone, że jeśli powstanie gazociąg Baltic Pipe w kierunku Danii (projekt nie trafił do lamusa), będziemy mogli również eksportować gaz do Skandynawii.

— Na modernizację systemu przesyłu gazu wydamy 8 mld zł. Do końca tego roku z własnych pieniędzy dokapitalizujemy też Polskie LNG kwotą 560 mln zł — mówi Jan Chadam, prezes Gaz-Systemu.
Bitwa rozpoczęta

Podobną rolę centrów handlu gazem widzą dla siebie również inne państwa Europy, także Portugalia i Hiszpania. Dzięki terminalowi LNG w Sines ceny gazu w Portugalii spadły o 20 proc. od 2007 r. Plany ekspansji w kierunku wschodnim mają też niemieckie firmy gazowe. Niemcom nie udało się na razie rozpocząć budowy terminalu LNG w Wilhelmshaven. Projekt został zawieszony. Ukończenie budowy gazociągu północnego, biegnącego z Rosji przez Bałtyk do Niemiec, da im jednak niebawem znacznie większe możliwości eksportu gazu niż obecnie. W sprawy gazowe angażuje sie Bruksela. W tym tygodniu Komisja Europejska postawiła Polsce zarzut, że blokuje dostęp niemieckim firmom do mocy przesyłowych gazociągu jamalskiego, co uniemożliwia eksport gazu z Niemiec do Polski. Podpisanie umowy na wykonanie polskiego terminalu oraz terminowa realizacja inwestycji mają więc też niebagatelne znaczenie w wyścigu o palmę pierwszeństwa na rynku gazu w regionie.

— To będzie nasz kolejny Grunwald — obiecuje Zbigniew Rapciak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Terminal LNG będzie nowym Grunwaldem