Tesla zanotowała w ostatnim kwartale stratę 87 centów na akcję z wyłączeniem części czynników. Producent elektrycznych samochodów stracił w całym poprzednim roku 294,9 mln USD, w porównaniu z 20,1 mln USD w 2014 r. Kwartalna sprzedaż sięgnęła 1,75 mld USD, podczas gdy analitycy spodziewali się 1,81 mld USD.

Akcje firmy taniały na zamknięciu w środę o 3,1 proc., ale w handlu posesyjnym drożały nawet o 15 proc. Od początku roku notowania spółki spadły o 40 proc.
Skąd więc wzrost po publikacji wyników? Inwestorzy optymistycznie przyjęli prognozy sprzedaży na ten rok. Elon Musk zapowiada, że dostarczy w tym roku na globalny rynek o 78 proc. więcej aut.
Tesla chce sprzedać 80-90 tys. pojazdów, a to więcej niż zakładały szacunki analityków przepytanych przez agencją Bloomberg, którzy stawiali na 76,2 tys. aut.
Koncern zaczął we wrześniu poprzedniego roku dostarczać klientom SUV-a o nazwie model X, który uzupełnił w ofercie sedana model S. Spółka zapowiedziała, że pod koniec marca pokaże mniejszy i tańszy samochód model 3, który pojawi się w sprzedaży w 2017 r.
