Wśród skradzionych przez pozwanego danych mają być zdjęcia i nagrania wideo systemu produkcyjnego. Tesla twierdzi, że poniosła znaczne i trwałe straty w wyniku działania pozwanego. Spółka wcześniej informowała pracowników o wykryciu sabotażu. Miał go dokonać jeden z techników procesu produkcyjnego, który był niezadowolony z przydziału do nowych zadań. Pracownik miał przyznać się do kradzieży danych po skonfrontowaniu w spółce z dowodami. Tesla twierdzi, że miał on także udzielać mediom fałszywych informacji o rzekomych opóźnieniach w produkcji i innych aspektach działalności spółki.
