Teta to wyjątkowo przewidywalna spółka

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2005-11-02 00:00

Wrocławska Teta postanowiła wykorzystać przerwę w ofertach publicznych spółek skarbu państwa. Firma, kontrolowana obecnie w 79 proc. przez fundusze Enterprise Investors, jako pierwsza wchodzi na rynek zgodnie z nowymi przepisami. Obecnie informacje mające wpływ na wycenę, opublikowane przez emitenta w czasie subskrypcji, upoważniają inwestorów do wycofania się ze złożonego zapisu. W przypadku Tety raczej do takiej sytuacji nie dojdzie, bo — jak na sektor IT — to wyjątkowo przewidywalna spółka.

Spółka działa w branży, która przez najbliższe lata powinna rozwijać się w tempie kilkunastu procent rocznie. Na rynku systemów wspomagających zarządzanie jest liderem w segmencie średnich firm. Przewodzi też na krajowym rynku rozwiązań dla zarządzania kapitałem ludzkim. Nakładom na informatyzację sprzyjać powinny dofinansowania unijne i dostosowania wydatków na IT do poziomu z Unii Europejskiej. Powinny, bo w tym roku sprzedaż Tety wzrośnie tylko o 7 proc. Jeśli spółka chce zwiększyć rentowność operacyjną z 13 do 20 proc., musi rozwijać się szybciej. Sprzedaż spółki, niewielką na tle giełdowych rywali, cechuje za to brak uzależnienia od kontrahentów (Teta ma ponad tysiąc klientów) i stabilność.

Koniunktura na GPW nie sprzyja ostatnio ofertom. Spółki IT mają jeszcze trudniej, bo w tym sektorze koniunktura giełdowa jest słabsza od wielu miesięcy. Indeks WIG-Informatyka jest w tym roku najsłabszy na parkiecie, choć w branży znaleźć można też perełki (Betacom, Simple czy Comp). Optymistycznie nastraja natomiast historia ostatnich debiutów spółek IT na GPW, które od lat nie przyniosły strat. Po debiucie jest już jednak dużo gorzej. Średni spadek kursu spółki IT w 50 dni po wejściu na giełdę sięga 30 proc.

Struktura akcjonariatu po emisji zależeć będzie od popytu w IPO. Pula dodatkowa obejmuje aż 2,58 mln akcji Enterprise Investors, obok takiej samej podaży w puli podstawowej. Nawet jeśli główny akcjonariusz sprzeda wszystkie posiadane akcje i tak istnieć będzie ryzyko ewentualnej podaży papierów, stanowiących 19 proc. kapitału, które zostaną u dotychczasowych właścicieli. Nowa emisja stanowić będzie niewielką część oferty. Spółka za 0,5 mln akcji chce pozyskać 5,5 mln zł na nowe projekty. Akcję wycenia więc na 11 zł, co określa rynkową wartość całej Tety na 77 mln zł. Przy tej wielkości i prognozach zysku na ten rok, które nie wydają się zagrożone, da to relację cena/zysk na poziomie 17,5. Średni wskaźnik cena/zysk spółek IT na GPW przekracza 30, ale trudno też mówić o wyraźnym dyskoncie dla inwestorów z rynku pierwotnego.