TFI chcą samodzielnie łowić klientów

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 30-11-2012, 00:00

Inwestowanie w fundusze przez urządzenia mobilne to już standard. Nowością mają być wirtualne biura obsługi klienta.

O klienta niełatwo, dlatego TFI tworzą innowacyjne produkty inwestycyjne, kuszą promocjami i nagrodami. Chętniej podążają też za postępem technologicznym i korzystają z nowoczesnych narzędzi komunikacji. Najnowszym pomysłem Avivy Investors jest wirtualne biuro obsługi klienta. Po Nowym Roku towarzystwo, kierowane przez Marka Przybylskiego, planuje odpalić interaktywną platformę transakcyjną, która ma na celu wsparcie sprzedaży internetowej, tak jak robi to np. Alior Sync. Inwestorzy będą mogli porozmawiać na czacie lub przez skype’a z doradcą. Bez wychodzenia z domu klient mógłby rozwiać wątpliwości, wybrać fundusz i przeprowadzić transakcje.

— Uważamy, że rynek jest trudny, a klienci wymagający i na tego rodzaju usługi będzie zapotrzebowanie — tłumaczy Marek Przybylski, prezes Aviva Investors Poland.

Wirtualne biuro sprzedaży funduszy będzie novum w branży TFI. Czy spotka się z zainteresowaniem inwestorów? Zdaniem Tomasza Publicewicza, prezesa Analiz Online, pomysł jest bardzo ciekawy, ale nie gwarantuje sukcesu sprzedażowego.

— TFI będą się coraz częściej starały, aby inwestowanie w fundusze było wygodne. To z pewnością początek nowego trendu w branży, ponieważ dystrybucja zewnętrzna jest zbyt droga i mało wydajna. To są próby sondowania, czy można sprzedawać fundusze w inny, efektywniejszy sposób. Problem tkwi jednak w tym, że ludzie nie chcą inwestować. Trzeba ich do tego namawiać. Dlatego moim zdaniem w dalszym ciągu dominującą rolę będzie odgrywał kontakt z żywym człowiekiem — uważa Tomasz Publicewicz, prezes Analiz Online. Wprowadzenie podobnej usługi rozważa także Skarbiec TFI, który w ubiegłym roku wystartował z platformą transakcyjną Skarbiec24. Umożliwia ona inwestowanie w fundusze przez internet, a także smartfony czy iPhone’y. Aby jeszcze bardziej zmotywować, szczególnie bogatszych klientów, Skarbiec rozdaje nagrody. I to nie byle jakie. Inwestor, który wpłaci co najmniej 5 mln zł, dostanie audi Q7 i będzie mógł nim jeździć tak długo, jak długo będzie trzymał pieniądze na rachunku. Dla mniej zamożnych klientów marchewką są iPody, iPhone’y i wycieczki zagraniczne. Gdy w październiku ubiegłego roku towarzystwo kierowane przez Marka Rybca wystartowało z platformą, na rynku zawrzało. Wówczas wydawało się to absolutną rewolucją w dystrybucji jednostek. Skarbiec miał też ambitne plany.

Do końca tego roku chciał pozyskać kilkuset klientów, a w ciągu 12 miesięcy zwiększyć bazę o kilka tysięcy. Dziś efekty sprzedażowe są owiane tajemnicą. Nie wiadomo, ile samochodów udało się rozdać. Piotr Bieńkuński, członek zarządu Skarbiec TFI, ujawnia tylko, że grono klientów aktywnie korzystających ze Skarbca24 sięga kliku tysięcy. Można jednak wnioskować, że pomysł był trafiony, bo Skarbiec przymierza się do uruchomienia kolejnej nowoczesnej platformy transakcyjnej. Tym razem poświęconej produktom systematycznego oszczędzania opartych na produktach ubezpieczeniowych (np. UFK). Platforma umożliwi inwestycje online, bez opłat i formalności. Potwierdzeniem tożsamości inwestora ma być przelew z prywatnego rachunku bankowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu