TFI: gorsze wyniki już w cenach akcji

Anna Borys
opublikowano: 20-11-2008, 00:00

W kolejnych kwartałach spadną zyski krajowych spółek. Na szczęście indeksy dyskontują niemal recesję

Za nami sezon publikacji wyników finansowych III kwartału. Źle nie było, choć spółki mają coraz większy problem z utrzymaniem wysokiej rentowności sprzed roku. Na szczęście inwestorzy również zmniejszyli apetyty na zyski, co było widać chociażby po spadających wcześniej indeksach. To "zasługa" przede wszystkim wrześniowej zapaści na światowych rynkach finansowych. Pytanie, co dalej? O ocenę sezonu wyników, prognozy i perspektywiczne branże zapytaliśmy zarządzających krajowymi funduszami inwestycyjnymi.

Krajowe TFI ostrzegają, że najgorsze — jeśli chodzi o wyniki spółek — wciąż przed nami. Różowo nie zapowiada się też IV kwartał, w którym firmy niemal na wyścigi tną prognozy finansowe. Hamulcem okazał się drastyczny wzrost kosztów finansowania. Wrześniowe bankructwo banku Lehman Brothers wywołało psychologiczne tsunami, które spustoszyło rynek międzybankowy na świecie. Również nad Wisłą znacznie wzrosły koszty finansowania przedsiębiorstw. Widać to po międzybankowej stopie procentowej (np. 6-miesięcznej stawce WIBOR). Rok temu półroczna pożyczka kosztowała 4,3 proc. Dzisiaj 6,8 proc. Zaostrzyły się też warunki udzielania kredytów. To dla wielu przedsiębiorstw oznacza, że mogą nie dostać kredytu, na który liczyły jeszcze pół roku temu, a jeśli go dostaną, będzie dużo droższy. Można się też spodziewać, że lada moment spowolnienie odczuje zwykły Kowalski. Najpierw skończy się era podwyżek, później coraz więcej jego znajomych straci pracę. Spadnie konsumpcja i tempo wzrostu gospodarczego.

Eksperci są podzieleni, jeśli chodzi o wpływ kryzysu na realną gospodarkę. Skrajnymi pesymistami są analitycy JP Morgan. Szacują oni, że PKB w Polsce w 2009 r. wzrośnie o zaledwie 1,5 proc. Specjaliści krajowych banków przewidują z reguły wzrost PKB o około 3 proc. Wśród optymistów jest Komisja Europejska (przewiduje 3,8 proc. wzrostu) i resort finansów (4,8 proc.).

Zarządzający TFI uspokajają, że w przyszłorocznych wynikach finansowych firm armagedonu nie będzie. Co najwyżej czeka nas pod tym względem stabilizacja.

Nasi rozmówcy z TFI twierdzą, że można znaleźć branże, które lepiej poradzą sobie ze zbliżającym się spowolnieniem. Chodzi m.in. o spółki budowlane (wyjątkiem są te związane z mieszkaniówką i inwestycjami firm). O zlecenia nie martwią się firmy, które budują drogi i realizują projekty infrastrukturalne. Niepewni są eksporterzy. Z jednej strony recesja w strefie euro podcina im skrzydła, z drugiej — słabszy złoty podnosi ich konkurencyjność. Kłopoty mogą mieć firmy związane z górnictwem, branżą meblarską i chemiczną. Zarządzający sugerują ponadto, aby zwracać uwagę na zadłużenie emitentów. W przyszłym roku sytuacja na rynku finansowym poprawi się. Nie na tyle jednak, aby łatwo uzyskać kredyt na finansowanie działalności i inwestycji.

Co z GPW? Krajowi zarządzający są przekonani, że warszawska giełda zdyskontowała już spowolnienie, a nawet mało prawdopodobną nad Wisłą recesję. Niepewność na parkiecie zapewne się utrzyma. Jest też nadzieja. Jeśli koniunktura gospodarcza nie pogorszy się tak bardzo, jak się oczekuje, to można się spodziewać co najmniej mocnego odreagowania ponad rocznej bessy.

Kryzys jest groźny

Leszek Auda

dyrektor inwestycyjny ING Investment Management

Wyniki III kwartału dużej części spółek pokazują oznaki osłabienia koniunktury. Szalejący na świecie kryzys finansowy przekłada się na spowolnienie gospodarcze, co wpływa również na sytuację polskich firm z powodu słabszych wyników eksportu oraz osłabienia popytu wewnętrznego. W czwartym kwartale wyniki pewnie będą słabsze, choć osłabienie popytu w eksporcie może częściowo zneutralizować osłabienie złotego. Czy czwarty kwartał okaże się najsłabszym okresem, a później wyniki zaczną się poprawiać? Zależy to od tego, jak mocno kryzys finansowy przełoży się na realną gospodarkę. Obawiam się, że wpływ kryzysu finansowego na gospodarkę może być poważny.

Załamania nie będzie

Marcin Winnicki

zarządzający funduszami w BPH TFI

Generalnie, w wynikach zdecydowanej większości spółek daje się odczuć nadchodzące spowolnienie gospodarcze w Polsce i w Europie, która jest największym rynkiem zbytu dla naszych eksporterów. W III kwartale jeszcze w miarę przyzwoite wyniki pokazały banki. Dodat-

nią dynamikę osiągnęły w więk-

szości spółki budowlane. Należy się jednak liczyć z tym, że w następnych kwartałach spółkom przyjdzie funkcjonować w trudniejszym otoczeniu makroekonomicznym. Prawdopodobnie odbije się to w ich wynikach, które w wielu wypadkach mogą okazać się niższe, niż osiągnięte w roku bieżącym. Nie spodziewam się załamania wyników spółek w 2009 r., lecz raczej ich stabilizacji lub też w niektórych wypadkach pogorszenia.

Zyski jeszcze spadną

Błażej Bogdziewicz

Ogólnie wyniki spółek były lepsze niż oczekiwano, m.in. w sektorze finansowym. Z drugiej strony są spółki, które rozczarowały. Niestety, wyniki wielu firm w kolejnym kwartale pogorszą się. W najgorszej sytuacji są firmy przemysłowe działające w cyklicznych branżach (górnictwo, przetwórstwo metali, chemia). Również w innych sektorach, w tym w finansowym, możliwe jest pogorszenie wyników, jednak prawdopodobnie w dużo mniejszej skali. Zwracamy uwagę na to, że spadek zysków nie oznacza konieczności dalszej przeceny na rynku akcji.

Gorsze wyniki w cenach

Jarosław Antonik

Wyniki III kwartału nie okazały się interesujące. Pochodziły z innej rzeczywistości gospodarczej. Eskalacja kryzysu finansowego we wrześniu i w październiku wywołała drastyczne zmiany w światowej ekonomii, w oczekiwaniach przedsiębiorców i inwestorów, które będą miały implikacje w przyszłości. Ogółem wyniki III kwartału nie zachwyciły. Największe spółki słabo radziły sobie z utrzymaniem rentowności. Firmy surowcowe zanotowały znaczny spadek zysków (skutek spadków cen surowców). Martwią straty spółek w działalności finansowej (np. w branży chemicznej). Przyzwoite wyniki pokazały banki (słabnie tendencja poprawy zysków) oraz duże spółki budowlane, które na razie nie powinny znacząco odczuć spowolnienia. Dotyczy to głównie firmy realizujące projekty infrastrukturalne. Problemy mogą dotknąć spółki z segmentu budownictwa mieszkaniowego i inwestycji przedsiębiorstw. Dobre wyniki pokazali też najwięksi detaliści, jednak także oni przygotowują się do cięższych czasów, ograniczając ekspansję. Po wynikach powstaje pytanie, na ile uwzględniono je w wycenach spółek. Patrząc po wskaźnikach rynkowych, chyba dość znacznie.

Anna Borys

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Borys

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / TFI: gorsze wyniki już w cenach akcji