TFI i OFE: wpadki i złote strzały

Kamil Zatoński
opublikowano: 08-07-2009, 00:00

Sprawdziliśmy, którzy zarządzający najlepiej i najgorzej wyczuli dno bessy na warszawskiej giełdzie

Wzięliśmy pod lupę transakcje krajowych funduszy inwestycyjnych (TFI) i funduszy emerytalnych (OFE) z lutego i marca, które ujawniono przy okazji przekraczania lub schodzenia poniżej progów zobowiązujących do publikacji komunikatu. To był czas, kiedy notowania większości spółek odbijały od dna, by w kolejnych miesiącach urosnąć o kilkadziesiąt, a często o ponad 100 proc. Jak w czasie przełomu zachowywali się profesjonaliści? W lutym nieco częściej sprzedawali papiery. Od marca więcej było już transakcji kupna. Generalnie częściej po stronie popytowej występowały OFE, podaży dostarczały natomiast TFI. Nic więc dziwnego, że na koncie krajowych funduszy inwestycyjnych jest też 10 największych wpadek z analizowanego okresu.

Co ciekawe, jeśli zarządzający trafiali kulą w płot, to robili to seryjnie. Jeśli natomiast mieli dobrego nosa, to też nie tylko do jednej inwestycji. W pierwszej grupie negatywnie wyróżnili się specjaliści z ING TFI, AIG TFI i PKO TFI. Ci pierwsi zbyt wcześnie pozbyli się akcji Vistuli, Dom Development, Polic i ATM Grupy. Tylko w tym ostatnim przypadku w grę wchodził symboliczny pakiet. Kilka mln zł mniej fundusz mógłby natomiast stracić, gdyby nie pozbył się papierów Vistuli. Usprawiedliwieniem jest jednak to (podobnie jak w przypadku Polic), że kiedy dokonywano transakcji, sytuacja w obu firmach była dużo mniej klarowna, niż dziś. Istniało wręcz ryzyko utraty płynności przez emitentów. Inaczej ma się rzecz z Dom Development, którego papierów ING TFI pozbywało się akurat wtedy, kiedy rozpoczęło się silne odreagowanie w notowaniach dewelopera i całej branży. Być może ta kiepska passa przyczyniła się do odejścia ze stanowiska Leszka Audy, do końca kwietnia dyrektora inwestycyjnego ING Investment Management (zarządza portfelem ING TFI). Zastąpił go Maciej Bombol.

Do roszad wśród zarządzających doszło też w AIG TFI (Paweł Wilkowiecki odszedł w czerwcu po zaledwie trzech miesiącach pracy), choć tu przyczyn należy raczej szukać w niepewnej przyszłości towarzystwa, a nie w kilku wpadkach z lutego i marca. Największą była sprzedaż akcji Pagedu (od tego momentu kurs poszybował w górę o 300 proc.), a także ACE i Ergisu. Również w trzech przypadkach nie popisali się zarządzający PKO TFI, którzy źle wyczuli moment zmniejszenia zaangażowania w Lentex (pakiet, który sprzedali, jest dziś wart 7,5 mln zł więcej) i Kolastynę. Kupiono za to 75 tys. akcji City Interactive, jednej z nielicznych spółek, które zamiast odbić od dna na fali ostatnich wzrostów, zaliczyły efektowne pikowanie.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Najbardziej spektakularną wpadką okazała się sprzedaż akcji Action przez TFI Opera. Gdyby fundusz nie sprzedał w marcu ponad 1 mln akcji dystrybutora IT, miałby dziś papiery warte ponad 10 mln zł więcej. Część pakietu Opery kupiła Oksana Baliasz, żona ukraińskiego wspólnika Action. Dzięki temu jej portfel jest dziś grubszy o 6,6 mln zł.

Gratulacje należą się też zarządzającym BZ WBK Asset Management (za udane inwestycje w BPH, Rafako i AmRest), Pioneera Pekao TFI (Handlowy, Netia i Vistula) i ING OFE (Netia, Kęty, Echo i PKN Orlen). Dobrze wyczuli oni moment, by zwiększyć zaangażowanie w akcje. W przeliczeniu na miliony złotych najlepszym posunięciem okazało się odkupienie od Novatora pakietów akcji Netii. Ten z portfela Pioneera jest dziś wart 44 mln zł więcej, ten, kupiony przez ING OFE, wyceniany jest na 32 mln zł więcej.

"Nadużyciem byłoby powiedzieć, że przewidzieliśmy, kiedy na GPW nastąpi odbicie. Nasze zakupy były elementem trwającego dłużej procesu budowy portfela i raczej nie można mówić o tym, że w lutym i marcu staliśmy się bardziej agresywni. Dokupowaliśmy te walory, które były mocno niedowartościowane. Czas pokazał, że mieliśmy rację" — mówi nam Ryszard Trepczyński, wiceprezes Pioneer Pekao IM, odpowiedzialny za inwestycje.

Kamil

Zatoński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane