TFI pozbywały się akcji. Na chwilę

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 25-01-2007, 00:00

Zarządzający funduszami inwestycyjnymi przestraszyli się rekordowych zakupów akcji w listopadzie. Efekt? W grudniu je sprzedawali.

Zarządzający funduszami inwestycyjnymi przestraszyli się rekordowych zakupów akcji w listopadzie. Efekt? W grudniu je sprzedawali.

Grudniowe saldo inwestycji w akcje funduszy inwestycyjnych i emerytalnych wyniosło, według wyliczeń serwisu Holder, minus 427 mln zł. To pierwszy od sierpnia 2006 r. przypadek, gdy zarządzający chętniej sprzedawali, niż kupowali papiery. Jednak analitycy nie traktują tego jako trwałego sygnału odwrotu.

— Należy to traktować jako korektę i efekt wymuszonej szybkimi wzrostami cen akcji przebudowy portfeli inwestycyjnych — mówi Grzegorz Raupuk, prezes Analiz Online.

Studzenie emocji

Przewaga dyspozycji sprzedaży po kilku miesiącach zakupów nie zaskakuje obserwatorów rynku. Fundusze musiały odetchnąć od kupowania — tym bardziej że miesiąc wcześniej ustanowiły absolutny rekord. Wówczas wpompowały na giełdę ponad 5,5 mld zł, co przełożyło się na wzrosty kursów spółek. Sprzedaż akcji była tego konsekwencją.

— Każde przesadne zachowanie inwestorów, a tak należy postrzegać listopadowy rekord, wywołuje w krótkim okresie przeciwną reakcję, której celem jest dostosowanie portfeli inwestycyjnych do średnioterminowej strategii — dodaje Grzegorz Raupuk.

Dowodzi tego analiza, które fundusze pozbywały się akcji. Wśród tych, które podlegają analizie serwisu Holder, średni udział papierów w portfelu spadł o 2,2 proc. Jednak w przypadku funduszy akcyjnych zmiany były kosmetyczne. Sprzedającymi były głównie fundusze mieszane i stabilnego wzrostu.

— W listopadzie zarządzający mocno zwiększali zaangażowanie w akcje nawet wśród bezpieczniejszych kategorii. Być może przestraszyli się listopadowych wzrostów i przewidując lekkie spadki, postanowili w grudniu zmniejszyć ekspozycję na rynek giełdowy — mówi Grzegorz Raupuk.

Dodaje, że sprzedaż można też traktować jako realizację zysków.

Odmienne zdanie

Co ciekawe, w grudniu zarządzający funduszami inwestycyjnymi i emerytalnymi podejmowali odmienne decyzje. Ci pierwsi sprzedali akcje o wartości ponad 800 mln zł, podczas gdy drudzy kupili za 379 mln zł. Jednak nie oznacza to, że OFE przeczuwały inną koniunkturę.

— W przypadku OFE też można mówić o ostrożnym działaniu. Zarządzający przyhamowali zakupy, bo przeznaczyli na nowe akcje połowę tego, co powinni, gdyby zamierzali utrzymać dotychczasowy udział akcji w portfelu — zauważa Grzegorz Raupuk.

Ostatni przypadek różnicy poglądów między zarządzającymi był w lipcu. Wówczas to fundusze inwestycyjne kupowały, a emerytalne sprzedawały.

— OFE kupują, gdy rynek notuje spadki, bo szukają okazji do kupna małych i średnich spółek w atrakcyjnych cenach — tłumaczy Grzegorz Raupuk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu