TFI sprzedają iluzję stabilnego wzrostu

Kamil KosińskiKamil Kosiński
opublikowano: 2019-02-05 22:00

5 proc. średniorocznego zysku w ciągu 10 lat to poziom nieosiągalny dla większości funduszy stabilnego wzrostu. Tylko sześć funduszy potrafiło przynieść więcej

Przeczytaj tekst i dowiedz się:

  • Jaki zysk przyniósł przeciętny fundusz stabilnego wzrostu w ciągu dekady
  • Które fundusze osiągnęły średnioroczną stopę zwrotu wysokości 5 proc.
  • Jak inwestują najlepsze fundusze
  • Co łączy fundusze, które miały najgorsze wyniki

Fundusz stabilnego wzrostu to w zasadzie fundusz obligacji z niewielkim dodatkiem akcji. Ten drugi komponent powoduje, że wahania wartości jednostek takiego produktu są większe niż funduszy dłużnych, ale i zapewniają zysk wyższy niż obligacje. Co do zasady fundusze mają — zgodnie z nazwą — stabilnie pomnażać pieniądze klientów. Sprawdziliśmy, jak teoria ma się do realiów. Wzięliśmy pod lupę fundusze, które na koniec stycznia miały co najmniej 10 lat historii, są dostępne dla inwestorów indywidualnych i rozliczane w złotych. Według Analiz Online takich funduszy jest 21, a prowadzi je 17 TFI. Niemal każde TFI działające na rynku detalicznym ma więc w ofercie fundusz stabilnego wzrostu nadający się do długoterminowego porównania wyników inwestycyjnych. Niektóre nawet więcej niż jeden.

Jak wyglądają wyniki? Licząc na koniec stycznia 2019 r., w ciągu ostatniej dekady przeciętny fundusz stabilnego przyniósł swoim klientom 48 proc. zysku. Średniorocznie daje to 4 proc. Poniżej tego poziomu było jednak 11 funduszy. Próg 63 proc. zysku w ciągu 10 lat — co przekłada się na średnioroczna stopę zwrotu w wysokości 5 proc. — to już nie lada wyzwanie. Osiągnęło go zaledwie 6 funduszy.

Lider znacznie lepszy

Na tle konkurencji zdecydowanie najlepiej prezentuje się Investor Zabezpieczenia Emerytalnego. W ostatnich dziesięciu latach zarobił dla klientów 97,1 proc., co daje średniorocznąstopę zwrotu wysokości 7 proc. Warto zwrócić uwagę, że tylko jeden rok kalendarzowy z przedziału 2009-18 zakończył na minusie. Było to w 2011 r., kiedy to zarządzanie funduszem z rąk Jarosława Niedzielewskiego przejął Maciej Chudzik. Podkreśla on, że dobre wyniki funduszu to przede wszystkim efekt strategii stosowanej w części akcyjnej portfela.

— Bazuje ona na kilku filarach: dążeniu do pełnej alokacji, odpowiedniej selekcji spółek: unikaniu spółek państwowych lub zależnych od państwa oraz dywersyfikacji geograficznej — zaznacza Maciej Chudzik.

By znaleźć się w orbicie zainteresowania funduszu, spółka musi spełniać szereg wymogów, wśród których jest zarówno atrakcyjność produktu lub usługi, jak też jakość bilansu, wiarygodność raportów finansowych, zarządu lub właściciela. Trzon akcyjnego dopalacza stanowią spółki polskie. Investor Zabezpieczenia Emerytalnego kupuje jednak również akcje na giełdach Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych.

— Daje nam to większą możliwość wyboru, zwiększa płynność portfela oraz ogranicza wpływ na wyniki czynników ryzyka specyficznych dla Polski. Jednocześnie nasz portfel nie rotuje tak często, jak u konkurencji. Zakładamy, że spółka przyniesie nam pożądaną stopę zwrotu w ciągu roku, dwóch. Jesteśmy cierpliwi — dodaje Maciej Chudzik.

Drugie miejsce na podium zajmuje Gamma Stabilny. Tylko te dwa fundusze w ciągu dekady zarabiały dla klientów średniorocznie co najmniej 6 proc. Przez ostatnie 120 miesięcy zarobił 79,3 proc., czyli 6 proc. rocznie, a więc o równo 1 pkt proc. mniej niż lider, ale wyniki ma mniej stabilne — 3 z 10 lat kalendarzowych kończył ze stratą. Obecnie Gamma Stabilny prowadzi PKO TFI, ale większość jego historii to czasy w KBC TFI. Grupa PKO Banku Polskiego przejęł KBC TFI w grudniu 2017 r. Belgijski szyld zniknął z polskiego rynku funduszy na początku marca 2018 r. PKO TFI pozostawiło jednak kupiony biznes pod odrębnym szyldem Gamma. Na podium jest także Crédit Agricole Stabilnego Wzrostu. To fundusz prowadzony przez Santander TFI, ale dostępny wyłącznie dla klientów Crédit Agricole Bank Polska. TFI jednego z największych banków od lat bowiem prowadzi fundusz parasolowy pod szyldem znacznie mniejszego konkurenta, który własnego TFI nie ma. W ciągu ostatnich 120 miesięcy Crédit Agricole Stabilnego Wzrostu zarobił dla klientów 77,6 proc. Średniorocznie daje to 5,9 proc. Fundusz zakończył na minusie dwa z 10 ostatnich lat kalendarzowych. Od 2016 r. zarządzają nim Michał Hołda (część dłużna) i Jakub Płotka (akcje).

— Niezależnie od zmian osób zarządzających funduszem na przestrzeni 10 lat, podejście do zarządzania funduszem nie zmieniło się istotnie i jest zbieżne z tym stosowanym także w innych funduszach zarządzanych przez Santander TFI. W części akcyjnej bazujemy na analizie fundamentalnej, a następnie dobieramy do portfela te spółki, które w naszej opinii będą zachowywać się lepiej od rynku w dłuższym horyzoncie. W części dłużnej aktywnie zarządzamy duracją, lokując przede wszystkim w polskie papiery skarbowe z niewielką domieszką obligacji korporacyjnych. Alokacja pomiędzy akcje i obligacje jest w miarę stała — komentuje Szymon Borawski-Reks, dyrektor inwestycyjny Santander TFI.

Ciekawostką jest, że Crédit Agricole Stabilnego Wzrostu ma lepsze wyniki od funduszu stabilnego wzrostu spod szyldu samego Santandera. Zarówno za ostatnie 12, 24, 36, 48, 60 czy 120 miesięcy. W 10 lat Santander Stabilnego Wzrostu zarobił 64,1 proc., a więc również znalazł się w grupie produktów przynoszących klientom w długim terminie średniorocznie co najmniej 5 proc. Fudnusz Santandera uplasował się na 5. miejscu, wyprzedził go jeszcze UniStabilny Wzrost. Na koniec stycznia jego 10-letnia stopa zwrotu wynosiła 73 proc. Szóstkę funduszy ze średnioroczną stopą zwrotu co najmniej 5 proc. zamyka Skarbiec Top Funduszy Stabilnych. W dekadę zarobił dla klientów 63,4 proc.

Inflacja trudna do pokonania

Zdecydowanie najgorszymi funduszami w kategorii funduszy stabilnego wzrostu są Allianz Stabilnego Wzrostu, Novo Stabilnego Wzrostu i Pekao Stabilnego Wzrostu. Na koniec stycznia 2019 r. dziesięcioletnia stopa zwrotu zarządzanego przez Allianz TFI wyniosła 7,9 proc. Średniorocznie daje to 0,8 proc. Wyniki Novo Stabilnego Wzrostu i Pekao Stabilnego Wzrostu są dwa razy lepsze od funduszu Allianza, ale i tak były jedynymi poza nim, które nie osiągnęły nawet 20 proc. zysku w ciągu 10 lat. W przypadku pierwszego było to 17 proc, a drugiego — 19,6 proc. W ujęciu średniorocznym przekłada się to na — odpowiednio — 1,6 i 1,8 proc. TFI Allianz Polska i Pekao TFI nie odpowiedziały na nasze prośby o komentarz.

Z danych Analiz Online wiadomo jednak, że w funduszach stabilnego wzrostu obu firm zmieniali się zarządzający. Nie jest też tajemnicą, że zmiany obejmowały zarządy obu TFI. Szefowie Opera TFI, które prowadzi fundusze Novo, starali się zaś przekonać nas do usunięcia Novo Stabilnego Wzrostu z naszej analizy. Motywowali to tym, że Opera TFI odpowiada tylko za 9 z ostatnich 10 lat historii Novo Stabilnego Wzrostu. Wcześniej fundusz należał do nieistniejącego już SEB TFI.

— Opera TFI przejęła zarządzanie funduszem 9 lat temu, dodatkowo pierwsze lata to okres przebudowy portfela. Na dziesięcioletniej stopie zwrotu ciążą zatem decyzje alokacyjne z dalekiej przeszłości. Jednym z wielu podjętych kroków służących poprawie wyniku funduszu jest to, że osoby odpowiedzialne za podjęcie tych decyzji od dawna nie pracują w TFI. Podkreślamy fakt znacznie lepszego od średniej rynkowej wyniku za ostatnie 3 lata oraz to, że od ubiegłego roku funduszem zarządza nowa kadra, która koncentruje się na przyszłości — tłumaczy Artur Włoch, członek zarządu Opera TFI.

Gwoli ścisłości należy jednak przypomnieć, że Opera TFI przejęła zarządzanie funduszami SEB TFI na początku maja 2009 r. 10 lat od tego wydarzenia minie więc nie za rok, ale za cztery miesiące. Datami można zaś dość swobodnie żonglować. Np. w ciągu trzech lat liczonych do końca 2018 r. Novo Stabilnego Wzrostu zarobił dla klientów 7,2 proc. Gdy jednak przesuniemy granicę z grudnia na styczeń, trzyletni zysk tego funduszu rośnie o 4,8 pkt. proc. Właśnie dla uniknięcia zarzutów o manipulację przeanalizowaliśmy okres 10 letni. W końcu mowa o funduszach, których wzrost ma być stabilny. Tymczasem patrząc długofalowo trzy najgorsze fundusze tej kategorii miały problem z pokonaniem inflacji. I nie chodzi tylko o Allianz Stabilnego Wzrostu z jego jednocyfrowym wynikiem. Licząc na koniec grudnia 2018 r. kilkunastoprocentowa stopa zwrotu funduszy Opera TFI i Pekao TFI była niższa od inflacji, a przecież od tego nominalnego zysku trzeba jeszcze zapłacić podatek.