TFI wietrzą bessęi obiecują z niej zyski

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 22-02-2012, 00:00

TFI mają pomysł na przyciągnięcie klientów, którzy odwrócili się od obligacji

Od kilkunastu lat rynek funduszy inwestycyjnych miał stały rytm — gdy nastroje były dobre, klienci masowo wpłacali do produktów akcyjnych. Często na szczycie. Gdy nastawała bessa, rozczarowani przenosili pieniądze na lokaty. Nieliczni dawali się namówić na fundusze bezpieczne: obligacyjne czy pieniężne. Te dwie kategorie trzymały sprzedaż w ostatnich latach. W końcówce 2011 r. i od nich inwestorzy się odwrócili, bo więcej mogli zarobić na lokatach. Niektóre TFI czekają na lepsze czasy, inne próbują uruchomić nowy silnik sprzedaży. Opera i Union Investment odpaliły fundusze, które mają zarabiać w każdych warunkach, nawet tych najbardziej katastroficznych. Czy to marketingowe hasło będzie chwytliwe?

— Tego rodzaju fundusze będą zawsze produktami niszowymi. Wynika to przede wszystkim z nastawienia polskich inwestorów. Ich przykre doświadczenia tworzą silną barierę psychologiczną, którą niełatwo będzie przełamać. Fundusze są traktowane jako produkt ryzykowny, a TFI, mówiąc delikatnie, nie mają dobrej prasy. Klienci nie ufają funduszom i nie uwierzą tak łatwo w możliwość zysku w każdych warunkach. Przekonać ich mogą tylko dobrewyniki, a z tymi w ostatnich czasach było różnie. O sukcesie decydują także dystrybutorzy. To w ich rękach leży sprzedaż produktu — uważa Tomasz Publicewicz, prezes Analiz Online.

Klienci unikają

Pytanie, czy TFI się nie spóźniły. W ubiegłym roku WIG spadł o ponad 20 proc., więc taka strategia miała okazję się sprawdzić. Styczeń był świetny, a w nocy z poniedziałku na wtorek unijni politycy, uzgadniając plan pomocy dla Grecji, rozwiązali najgorętszy problem.

— Na takie fundusze nigdy nie jest za późno. Idea jest słuszna, ale pytanie, czy uda się ją zrealizować. Tworzenie nowych rozwiązań inwestycyjnych nie jest bowiem łatwe. Muszą one być zyskowne dla TFI, atrakcyjne dla dystrybutorów i mieć na uwadze dobro klienta. W przeszłości tego rodzaju fundusze nie przynosiły zysków i poniosły porażkę sprzedażową — uważa Jacek Traumann, członek zarządu Legg Mason TFI. Krzysztof Rybiński przekonuje, że to idealny moment na fundusz obstawiający katastrofę.

— Dodruk pieniądza wkrótce odbije się czkawką. Formalne bankructwo Grecji jest nieuniknione. To tylko kwestia czasu. Potem przyjdzie czas na inne kraje południa Europy, gdzie już trwa proces wycofywania depozytów z banków. Nasilą się oczekiwania rozpadu strefy euro — prognozuje prof. Krzysztof Rybiński.

Na rynku są już fundusze, która mają uszczęśliwiać klientów w czasie bessy. Ale zaufali im nieliczni. Superfund TFI, które oferuje tylko fundusze o alternatywnych strategiach, przez sześć lat zdołało zgromadzić niewiele pond 150 mln zł aktywów, co daje mu 0,1 proc. udziału w rynku. Skarbiec Alternatywny zyskał 37,1 mln zł, a mniej wyrafinowane fundusze, inwestujące na krótko Quercus Short 28 mln zł, a Alior Short Equity jedynie 7,4 mln zł. To w dużej mierze skutek słabych wyników. Nie zawsze potrafiły dotrzymać obietnicy zarabiania w czasie spadków.

Znane nazwisko ma pomóc

Wydaje się, że Opera wyciągnęła wnioski ze słabości konkurentów i postawiła na głośny marketing. Utworzyła fundusz z prof. Krzysztofem Rybińskim, znanym i kontrowersyjnym ekonomistą. Polityką inwestycyjną przypomina działające już na rynku polskim fundusze typu short, ale w wersji rozbudowanej. Będzie zajmował krótką pozycję na kontraktach na giełdowe indeksy WIG20, DAX, CAC40 i Stoxx, indeks włoskich obligacji, a długą pozycję zajmie na złocie i opcjach put na indeksy giełdowe. Fundusz obstawi także umocnienie USD wobec EUR, a wolny kapitał ulokuje w obligacjach rządu USA. Jeśli trendy będą odwrotne, fundusz straci. Fundusz UniSystem starał się wychwytywać trendy (spadkowe lub wzrostowe) na rynkach akcji, obligacji, walut i surowców.

20,3 proc. Tyle zysku wypracował w 2011 r. Quercus short, najlepszy fundusz grający na spadki…

27,7 proc. …A tyle PZU Energia Medycyna Ekologia, fundusz inwestujący w akcje.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane