TFI zarobiły w Turcji i na misiach

  • Jagoda Fryc
08-11-2012, 00:00

Ranking PB: W październiku najlepszy zarządzający zarobił 7,8 proc. Najgorszy stracił 13,1 proc.

Ubiegły miesiąc był wyjątkowo udany dla oszczędzających w TFI. Prawie 60 proc. funduszy wypracowało zysk, a najlepiej wypadły te, które inwestują w akcje z krajów Nowej Europy. Na naszej giełdzie najwięcej dały zarobić spółki o średniej kapitalizacji (mWIG40 wzrósł o 2,3 proc.), dlatego w październiku prym wiodły fundusze akcji małych i średnich spółek. Przeciętny zysk w tej grupie to 1,7 proc. Trwa też dobra passa funduszy polskich papierów dłużnych. W październiku zarobiły średnio 0,9 proc.

Turcja liderem, Altus w czołówce

Najwięcej powodów do zadowolenia mają posiadacze jednostek uczestnictwa funduszu Arka BZ WBK Akcji Tureckich, który dzięki zwyżkom na stambulskim parkiecie (ISE100 wzrósł w październiku o 9,2 proc.) zarobił prawie 8 proc. (czytaj obok). Nad Bosforem zarobił także Investor Turcja (6,6 proc.) oraz Quercus Bałkany i Turcja (5,4 proc.). Katarzyna Dąbrowska, zarządzająca z BZ WBK TFI, uważa, że 2013 r. będzie kolejnym rokiem przewagi rynku tureckiego.

— Podwyższenie przez agencję Fitch oceny wiarygodności kredytowej kraju w połączeniu z nadpłynnością na światowych rynkach finansowych będzie powodować dalsze stopniowe obniżenie kosztów finansowania się przez turecki rząd, przemysł i sektor bankowy na rynkach międzynarodowych.

Perspektywy wzrostu wyników firm są dużo atrakcyjniejsze w Stambule niż w Warszawie. Oczekiwana przez analityków poprawa wyników w kolejnych dwóch latach to ponad 12,5 proc. średniorocznie w Turcji, podczas gdy w Polsce to zaledwie 3 proc. — uważa Katarzyna Dąbrowska, zarządzająca funduszami BZ WBK TFI. W czołówce znalazły się także fundusze inwestujące na GPW. Najlepsze — Altus Akcji i Altus Absolutnej Stopy Zwrotu Rynku Polskiego — zarobiły w październiku odpowiednio 6,2 proc. i 5,5 proc.

— Skupiliśmy sie na tym, aby wykorzystać lepsze nastawienie rynku do spółek średnich o dobrych perspektywach i solidnych fundamentach, szczególnie stabilnych finansowo. Strategia zaangażowania w najciekawsze spółki z sektora medycznego, górniczego oraz chemicznego pozwoliła na pobicie benchmarku i zrealizowanie takiej stopy zwrotu — tłumaczy Andrzej Zydorowicz, członek zarządu Altus TFI. W październiku cieszyć się mogli również klienci funduszu Investor Top 25 Małych Spółek, który zarobił 5,6 proc. i był najlepszym „misiem” w ubiegłym miesiącu. Zdaniem zarządzającego Łukasza Hejaka, spółki o mniejszej kapitalizacji dadzą jeszcze sporo zarobić.

— Jednym z argumentów przemawiających za kontynuacją wzrostowej tendencji w sektorze małych i średnich spółek są transakcje private equity. Liczba wezwań na giełdowe spółki znacznie się ostatnio zwiększyła, a premia do cen rynkowych oferowana przez fundusze private equity także rośnie, co oznacza, że transakcje na rynku pozagiełdowym realizowane są przy znacznie wyższych wycenach niż na giełdzie — twierdzi Łukasz Hejak z Investors TFI. Na podium w grupie maluchów i średniaków znalazły się także Noble Fund Akcji Małych i Średnich Spółek oraz PKO Akcji Małych i Średnich Spółek Plus, które zarobiły odpowiednio 4,9 proc. i 3,1 proc.

Obligacje ciągle w cenie

W październiku powody do zadowolenia mieli też posiadacze jednostek uczestnictwa funduszy dłużnych, które zarobiły średnio 0,9 proc. Indeks obligacji skarbowych IROS zyskał w ubiegłym miesiącu 0,9 proc., a rentowności obligacji 2- i 5-letnich osiągnęły historyczne minima. Co trzeci fundusz zyskał nawet ponad 1,0 proc., w tym najwięcej, bo aż 2,2 proc., zarobił UniObligacje Aktywny. Na podium znalazły się też ex aequo trzy fundusze: Opera Avista.pl, PZU Papierów Dłużnych POLONEZ i UniKorona Obligacje, które zyskały po 1,4 proc.

— Od końca września polskie obligacje były w cenie, a my wykorzystaliśmy ten ruch. Spadki rentowności obligacji stałokuponowych miały również olbrzymi wpływ na obligacje indeksowane inflacją (tzw. CPI linkers). Niewielu naszych konkurentów dostrzegło tę okazję, więc przegapili 6-7-procentowy wzrost cen tych obligacji — tłumaczą Konrad Augustyński i Paweł Kowalski, zarządzający funduszem PZU Papierów Dłużnych Polonez.

Krzysztof Izdebski, zarządzający funduszami dłużnymi w Union Investment TFI, podkreśla, że na rynku obligacji skarbowych trwa hossa, a inwestorzy zagraniczni nadal zwiększają zaangażowanie w polskie papiery. Dopóki będą płynąć pieniądze, rentowności będą spadać. Niestety, nie wszystkie fundusze papierów dłużnych dały w październiku zarobić.

UniWIBID i UniKorona Pieniężny na skutek przeszacowania obligacji PBG straciły odpowiednio 5,7 proc. i 1,4 proc. (czytaj obok). W październiku słabe wyniki zanotowały fundusze inwestujące w Rosji, Chinach i Brazylii. Straty poniosły również fundusze surowcowe. Jednostka uczestnictwa Quercus Oil lev, Quercus Wheat lev oraz Quercus Gold lev zniżkowały od 6,8 proc. do 13,1 proc. Superfund Goldfuture oraz Idea Surowce Plus straciły natomiast odpowiednio 8,5 proc. oraz 7,5 proc.

BOHATER MIESIĄCA

Katarzyna Dąbrowska zarządzająca funduszem:

Rynek turecki zachowywał się w październiku bardzo dobrze — inwestorzy zwiększali pozycje w Turcji w oczekiwaniu na podniesienie ratingu przez agencję Fitch do poziomu inwestycyjnego. O dobrym wyniku Arki Akcji Tureckich po raz kolejny w tym roku zadecydowały inwestycje w banki — największe pozycje funduszu to prywatny bank Garanti i państwowy Halkbank. Indeks sektora był o ponad 4 pkt proc. mocniejszy od indeksu szerokiego rynku. Pozytywnie na stopę zwrotu w dużej mierze wpłynęły także inwestycje w holdingi Koc i Sabanci.

WPADKA MIESIĄCA

PBG znów ciąży

W październiku, w teorii bezpieczne, fundusze UniWIBID i UniKorona Pieniężny straciły odpowiednio 5,7 proc. i 1,4 proc. Straty spowodowane są przeszacowaniem w połowie ubiegłego miesiąca obligacji pogrążonej w kłopotach grupy PBG. To już druga przecena w tym roku. W czerwcu z tego samego powodu Union Investment dokonało częściowego odpisu papierów PBG. Wówczas UniWIBID jednego dnia zanurkował o prawie 3 proc. Dariusz Lasek, dyrektor inwestycyjny ds. papierów dłużnych, zapewnia, że z przykrej lekcji wyciągnięto wnioski. — Wprowadziliśmy jeszcze bardziej restrykcyjne kryteria doboru instrumentów do portfeli, poziomów koncentracji oraz poziomów wskaźników kontroli ryzyka. Po przecenie bieżąca rentowność portfeli UniWIBID i UniKorona Pieniężny wynosi odpowiednio 5,7 proc. i 6,0 proc. — mówi Dariusz Lasek. Jego zdaniem, po dokonaniu przeceny obligacji PBG pozostałe aktywa w portfelach są zdrowe, a ich struktura odpowiednio zdywersyfikowana.

Selekcją wygrasz z rynkiem

PIOTR OSIECKI

prezes Altus TFI

Rynki wchodzą w decydującą fazę. Koniec roku tradycyjnie sprzyja zwyżkom cen akcji. Listopad statystycznie otwiera okres czterech — pięciu miesięcy dodatnich stóp zwrotu, szczególnie w sytuacji, gdy wcześniejsze miesiące też kończyły się zwyżkami. Globalnie rynki akcji są stosunkowo wysoko, a korekta, z którą mamy do czynienia, spowodowana jest przez słabsze od oczekiwań wyniki spółek amerykańskich, niepewność związaną z wyborami w USA i tzw. klifem fiskalnym. Sytuacja za oceanem jest niezwykle ciekawa. Np. podatek od zysków kapitałowych i dywidend w USA w przypadku wyższych progów wynosi 15 proc. Ta stawka podatkowa wygasa w grudniu tego roku, więc jeśli demokraci się nie dogadają z republikanami (a muszą, bo prawdopodobnie w wyborach do Kongresu ci drudzy utrzymają większość), od stycznia dywidendy będą opodatkowane na zasadzie ogólnej (niektórzy mogą zapłacić fiskusowi nawet 39,6 proc.), a zyski kapitałowe stawką 20 proc.

Taka sytuacja ma dwie konsekwencje: inwestorzy będą realizować zyski w tym roku i sprzedawać akcje, a firmy wypłacą zaliczkowe dywidendy w grudniu. Biorąc pod uwagę dużą skalę umorzeń w funduszach akcji w USA przez inwestorów indywidualnych, można zakładać, że te pieniądze nie trafią na rynek, a stopa dywidendy dla S&P500 w przyszłym roku będzie bardzo niska — może nawet niższa niż rentowność obligacji 10-letnich.

Drugą sprawą jest to, że republikanie nie zgodzą się na podwyżkę podatków bez cięcia wydatków. Zacieśnienie fiskalne w Stanach Zjednoczonych może obniżyć dynamikę PKB o 1 pkt proc. Naszym zdaniem, taki scenariusz doprowadzi do spadków na giełdach. Jeśli stawki podatkowe nie zostaną zmienione, a skala cięcia wydatków będzie niska (tylko automatyczne cięcia ustalone w sierpniu 2011 r.), to sytuacja na rynku nie powinna się istotnie zmienić.

Nasze oczekiwania co do koniunktury na GPW są raczej negatywne. Oczekujemy słabych wyników spółek za trzeci kwartał i — co gorsze — słabszych prognoz na kolejne 2-3 kwartały w związku ze spowolnieniem dynamiki PKB i mniejszymi wpływami z UE. Także czas rekordowo niskich rentowności polskich obligacji wydaje się dobiegać końca. Biorąc to wszystko pod uwagę, uważamy, że rynek będzie pozostawał w najbliższym czasie nadal w trendzie bocznym z lekką tendencją wzrostową i wygrać z rynkiem będzie można raczej selekcją niż alokacją.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Obligacje / TFI zarobiły w Turcji i na misiach