TFI zarzucają szefom Solara manipulacje

  • Anna Pronińska
opublikowano: 20-11-2012, 00:00

Fundusze czują się oszukane przez właścicieli odzieżowej spółki. Chcą szczegółowego audytu i pomocy Komisji Nadzoru Finansowego

Solar to jedno z największych tegorocznych rozczarowań inwestorów finansowych na giełdzie. Po spółce, która w kwietniu debiutowała na giełdzie w glorii najbardziej rentownego biznesu w branży, pozostało wspomnienie. A miało być zupełnie inaczej — według prognoz z prospektu w tym roku Solar miał zarobić 58 mln zł. Prognozę odwołał, a kwartalne wyniki wskazują, że do celu spółka nawet się nie zbliży. Fundusze, które ochoczo kupiły akcje w ofercie publicznej, uważają, że fatalne wyniki spółki mają drugie dno.

Ich zdaniem, to nie zwykłe biznesowe potknięcie, ale manipulacja. Takie podejrzenie sformułował jeden z nich w piśmie do Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), do którego dotarł „PB”. Zwracają się w nim do regulatora z prośbą „o podjęcie działań nadzorczych, w sprawie dotyczącej podejrzenia naruszenia prawa w związku z ofertą publiczną akcji”, i w zależności od wyniku tych działań wymierzenie kary czy skierowania doniesienie do prokuratury. Fundusze uważają, że istnieje uzasadnione podejrzenie:

„sporządzenia i opublikowania nierealnej (od początku) prognozy finansowej spółki na 2012 r.”; „sprzedaży akcji w ramach oferty publicznej po cenie ustalonej w oparciu o ww. zawyżone/nierzetelne dane finansowe, co jest równoznaczne z dokonaniem tej sprzedaży w warunkach wykorzystania informacji poufnej (insider trading)”; „poniesienia przez fundusze i innych inwestorów (biorących udział w ofercie publicznej) strat o znacznych rozmiarach wskutek powyższych działań”; „niewykonania lub nieprawidłowego wykonania obowiązków informacyjnych spółki w aneksowania prospektu oraz raportów bieżących”.

— Jeśli zarzuty się potwierdzą, będzie to największy przypadek insider trading w historii GPW — trzech właścicieli z pełną wiedzą o spółce sprzedało akcje, wiedząc, że wyniki i prognoza są zawyżone i niemożliwe do osiągnięcia — mówi jeden z zarządzających.

Fundusze nie zamierzają czekać na działania KNF. Same też zamierzają dowieść, że ich podejrzenia są uzasadnione. Na najbliższym walnym chcą zmian w składzie rady nadzorczej i wprowadzenia do spółki rewidenta do spraw szczególnych, który przeanalizuje wyniki za 2011 r. i tegoroczne. — Bez szczegółowego wglądu w dokumenty nie da się tego zrobić — tłumaczy zarządzający.

Zatowarowanie po sufit

W piśmie do KNF fundusze dowodzą, że wyniki w 2011 r. zostały „sztucznie zawyżone”. Na tej podstawie sporządzono optymistyczną prognozę wyników na 2012. Inwestorzy kupili akcje, a potem okazało się, że wynik nawet nie będzie zbliżony. Na czym, zdaniem funduszy, miało polegać „zawyżanie” wyniku? Sugerują, że mechanizm oparty był na sprzedaży do salonów franczyzowych, które przyjmowały towar z odroczonym terminem płatności. Sprzedaż była wysoka, zysk zaksięgowany.

— Sprawozdanie finansowe za 2011 r. w zakresie rachunku zysków i strat pokazuje w 2011 r. dość istotną poprawę wyniku w zakresie przychodów i rentowności, co rzutuje na dużo lepszy wynik netto. Przepływy pieniężne spółki uwidaczniają jednak, że pieniądze, które teoretycznie powinny zostać uzyskane z dużo wyższej sprzedaży, do spółki nie wpływają, a istotna część wyniku zrealizowana jest poprzez wzrost należności.

Na podstawie sprawozdania finansowego trudno byłoby w pełni zrozumieć, z czego wynika ten mechanizm poza faktem, że istotnie rosną zapasy. Wzrost należności w spółkach handlowych, które sprzedają towar odbiorcom indywidualnym, teoretycznie nie powinien rosnąć skokowo z uwagi na szybki dostęp do pieniędzy, klienci płacą gotówką lub kartą. Należności w dłuższym terminie są więc przeważnie należnościami od partnerów handlowych, takich jak sklepy franczyzowe czy partnerskie, i tutaj należałoby szukać powiązania problemu wzrostu tej pozycji bilansu — tłumaczy analityk domu maklerskiego, proszący o anonimowość.

Coś tu nie gra

Zdaniem funduszy, właściciele sprzedali akcje na podstawie nierzetelnych danych, a potem pokazali prawdę. Bolesną — w ciągu trzech kwartałów sprzedaż była o 22 proc. niższa niż przed rokiem, a zysk netto zanurkował o 79 proc. — Sprzedaż III kw. obniżył wrzesień, który przez ostatnie dwa lata był najlepszym miesiącem pod względem sprzedaży. Widzimy kilka przyczyn słabych wyników. Główną

z nich jest ogólna sytuacja makroekonomiczna — mówi Stanisław Bogacki, prezes Solara (wywiad poniżej). Analityków to nie przekonuje. — Dramatyczny spadek przychodów grupy pozostawia bardzo dużo wątpliwości co do jakości przychodów w 2011 r. Dzieje się tak na rozwijającym się rynku odzieży, rosnącej sprzedaży detalicznej przy świetnych wynikach konkurencji, choć nieporównywalnej, jeśli chodzi o segment, to jednak będącej ogólnym wyznacznikiem trendu rynkowego. Podejrzany jest także bardzo duży wzrost rentowności Solara w 2011 r. — zauważa analityk.

Prospekt Solara został zatwierdzony w marcu. Akcje sprzedawano po 13 zł, choć wcześniej cenę maksymalną ustalono na 6,5 zł. W ofercie było 12 mln akcji sprzedawanych przez założycieli i szefów spółki, 11,6 mln akcji trafiło do funduszy. Sprzedający zainkasowali 156 mln zł i zachowali kontrolę nad spółką. Początek był obiecujący — w debiucie 19 kwietnia akcje zdrożały o 5 proc. Pierwszy raport wynikowy w maju utwierdził inwestorów w przekonaniu, że trafnie zainwestowali — w I kw.

Solar zanotował wzrost sprzedaży o 5,4 proc., a zysku o 32 proc. Pierwszy zimny prysznic był w sierpniu, po półroczu spółka zaraportowała spadek sprzedaży o 14 proc., a zysku netto z 18,5 do 13 mln zł. Tłumaczyła to pogorszeniem koniunktury, ale „nie wykluczała realizacji prognoz”. Dwa miesiące później zszokowała akcjonariuszy. Odwołała prognozy, nie podała nowych, tłumacząc to „słabą sprzedażą we wrześniu”.

Kurs spadł o 13 proc. Miesiąc później rynek poznał prawdę o kondycji poznańskiej spółki — w III kw. sprzedaż spadła o 22 proc., a zysk aż o 79 proc. — do 2,6 mln zł. Narastająco spółka miała 15,6 mln zł zysku netto wobec 31 mln zł przed rokiem i wszystko wskazuje na to, że wynik będzie bardzo daleki od prognozy z prospektu — 58 mln zł zysku netto.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska, Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu