Tinder trafia do serca i portfela

Młodzi ludzie chętniej płacą za randki online — donosi serwis technologiczny Recode.net.

Dowodem są prognozy przychodów jednej z najpopularniejszych aplikacji randkowych. Tinder wygeneruje w tym roku ponad 800 mln USD przychodów, dwa razy więcej niż przed rokiem — wynika z prognoz Gary’ego Swidlera, dyrektora finansowego Match Group. Grupa działa na rynku serwisów i aplikacji do randkowania, a Tinder jest jej najcenniejszym aktywem. Głównym źródłem zysków Tindera są subskrypcje, zwłaszcza wprowadzona w zeszłym roku usługa premium, która za 14,99 USD

Zobacz więcej

Aplikacja Tinder

Bloomberg

miesięcznie daje użytkownikom więcej funkcji. Tinder dodał niespełna 300 tys. nowych subskrybentów w drugim kwartale i obecnie ma ich prawie 3,8 mln. Aplikacja, która powstała w 2012 r., bazuje na geolokalizacji. Użytkownicy mogą przewijać profile potencjalnych kandydatów. Jeśli dwie osoby polubią swoje profile, zostają połączone w parę i mogą rozpocząć konwersację. Match Group podaje, że każdego dnia notuje 1,6 mld dopasowań. Aplikacja wzbudza kontrowersje. Krytycy podkreślają często, że sprowadza ocenę człowieka do jednego przesunięcia palcem po ekranie smartfona.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / Tinder trafia do serca i portfela