TK Telekom na ostatniej prostej

MZAT
opublikowano: 24-02-2012, 00:00

Kończy się badanie ksiąg kolejowego operatora. W wyścigu po państwową spółkę wyłaniają się liderzy.

O czym śnią prezesi polskich operatorów telekomunikacyjnych? Śnią o PKP — a dokładnie o 6 tys. km światłowodów i ok. 22 tys. km linii miedzianych, których właścicielem jest idąca pod młotek spółka TK Telekom z kolejowej grupy. Do dziś zainteresowani spółką mogą zadawać pytania w ramach wirtualnego data-roomu, do 19 marca mają czas na złożenie wiążących ofert. Z informacji „PB” wynika, że potem jednemu z zainteresowanych może zostać przyznana wyłączność negocjacyjna. Wartość księgowa spółki to 320 mln zł. Chętnych na TK Telekom jest sześciu.

To Netia, Exatel, GTS, Hawe, MNI i IT Polpager, powiązany z Zygmuntem Solorzem- -Żakiem.

— Faworytami są Netia i GTS, ze wskazaniem na tę drugą spółkę, bo po prostu może jej bardziej zależeć na transakcji ze względu na kończącą się umowę dzierżawy światłowodów właśnie od TK Telekom — mówi Waldemar Stachowiak, analityk Ipopema Securities. Eksperci powątpiewają w zaangażowanie Netii. Jej apetyt miało zaspokoić przejęcie Dialogu.

— Wydaje się, ze Netia może nie chcieć kupić TK Telekomu za wszelką cenę, ale z drugiej strony nie powinna bardzo odpuścić w licytacji, żeby inni uczestnicy nie kupili za tanio. Netia kupiła już Dialog, na którym jej najbardziej zależało, ma też swoją sieć. TK Telekom, właściwie uzależniony od jednego dużego klienta i na dodatek obciążony balastem dużego działu budowlanego, po prostu nie jest dla niej aż tak atrakcyjny — mówi Konrad Księżopolski, analityk Espirito Santo. Kolejowy operator — poza światłowodami — ma bowiem rozbudowany dział budowy sieci. Spółka zatrudnia aż 1,5 tys. osób (dla porównania — w GTS pracuje 350 osób). Kto będzie najbardziej zdeterminowany?

— Moim prywatnym typem jest GTS, który już teraz ściśle współpracuje z TK Telekom — i pewnie przy okazji takiego przejęcia synergie byłyby największe. Problemem może się okazać to, że GTS należy do inwestora finansowego, który — według plotek — może wkrótce wycofać się z inwestycji — mówi anonimowo jeden z analityków.

Ekperci oceniają, że większość firm zainteresowanych przejęciem TK Telekom w rzeczywistości nie ma na to szans.

— Nie sądzę, by Zygmunt Solorz-Żak chciał dalej konsolidować rynek, zwłaszcza że ma duży dług do obsłużenia. To nie jest dla niego czas na kupowanie aktywów, ale na ich optymalizację. MNI natomiast staje do każdego przetargu i jakoś nic z tego nie wychodzi — mówi Konrad Księżopolski. Podobnego zdania jest analityk Ipopema Securities.

— Idący na sprzedaż Exatel być może będzie chciał podbić swoją wartość, konsolidując TK Telekom, ale to wątpliwy plan. Najmniejsze szanse wydają się mieć MNI, a także Hawe — obie spółki są dość zadłużone, a Hawe ma przed sobą jeszcze dość znaczne inwestycje — ocenia Waldemar Stachowiak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MZAT

Polecane