Czytasz dzięki

TK: ustawa dotycząca ferm trzody chlewnej niezgodna z konstytucją

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 22-09-2005, 18:35

Trybunał Konstytucyjny orzekł w czwartek, że nowelizacja ustawy o nawozach i nawożeniu z 21 stycznia 2005 r., jest niegodna z konstytucją, ze względu na zbyt krótki czas na wejście w życie ustawy. Nowela zaostrza wymogi przechowywania nawozów naturalnych w wielkoprzemysłowych fermach trzody chlewnej.

Trybunał Konstytucyjny orzekł w czwartek, że nowelizacja ustawy o nawozach i nawożeniu z 21 stycznia 2005 r., jest niegodna z konstytucją, ze względu na zbyt krótki czas na wejście w życie ustawy. Nowela zaostrza wymogi przechowywania nawozów naturalnych w wielkoprzemysłowych fermach trzody chlewnej.

    Do Trybunału ustawę skierował prezydent Aleksander Kwaśniewski. Sędziowie podzielili obiekcje prezydenta, iż przewidziane w ustawie 14 dni vacatio legis daje za mało czasu na wprowadzenie w tych fermach zbiorników na nawozy, przykrytych - jak zapisano w ustawie - szczelną, sztywną płytą.  

    Trybunał, który zebrał się w czwartek w pełnym składzie, nie kwestionował natomiast przepisów merytorycznych, zakazujących fermom zatruwania środowiska nawozami.

    "Trybunał nie kwestionuje potrzeby tworzenia szczelnych zbiorników na nawozy płynne. Ochrona środowiska wymaga stosowania skutecznych środków. Problem polega na tym, że polski ustawodawca nie potrafi wprowadzić w prostych sprawach racjonalnych rozwiązań" - powiedział dziennikarzom prezes Trybunału Marek Safjan po ogłoszeniu orzeczenia.

    Jak wyjaśniał, wymóg przechowywania nawozów w szczelnych zbiornikach zawiera obowiązująca obecnie ustawa o nawozach i nawożeniu z 2004 r. Wystarczyłoby jedynie wyegzekwować to prawo. Jednak - jak podkreślił - Sejm od kilku lat przeprowadza kolejne nowelizacje, które czynią to prawo coraz bardziej zawikłanym i nieskutecznym.

    TK zakwestionował też przepis ustawy, według którego wojewódzki inspektor ochrony środowiska obligatoryjnie wydawałby decyzję o zamknięciu fermy, jeśli byłaby ona prowadzona niezgodnie z tzw. planem nawożenia. Chodzi o normy dopuszczalnej ilości nawozów na określoną powierzchnię gleby. Zdaniem Trybunału, inspektor powinien mieć większą elastyczność działania, w zależności od stopnia naruszenia norm.

    "Inspektor staje się w ten sposób automatem działającym bez względu na stopień naruszenia prawa. To tak, jakby za wszystkie przestępstwa, nawet lekkie, skazywać na karę dożywocia" - powiedział dziennikarzom sędzia TK Marian Zdyb.

    Według Safjana, do prezydenta należy teraz decyzja, czy ustawę podpisać (z wyjęciem z niej zakwestionowanych przepisów), czy zwrócić ją do poprawy Sejmowi.

    Czwartkową rozprawę poprzedziła demonstracja, którą zorganizowali przed budynkiem Trybunału działacze Instytutu Ochrony Przyrody, trzymający transparenty "Wielkie fermy trują". Jak powiedział PAP dyrektor Instytutu Marek Kryda, Polska jest "czarną dziurą" w Europie; w naszym kraju działa ok. 200 wielkim ferm trzody chlewnej, w większości drastycznie zanieczyszczających otoczenie. Według niego, z powodu działalności pobliskich ferm niedługo mogą zostać zamknięte uzdrowiska w Połczynie Zdroju i w Gołdapi.

    Podał przykład, że połowa z 24 wielkich ferm w okolicach Szczecina powinna zostać zamknięta za łamanie prawa ochrony środowiska. Powołał się przy tym na opinię wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska. Jednak - jak zaznaczył - z niewiadomych powodów prawo jest nadał łamane.

    Reprezentująca Sejm Ewa Janik argumentowała podczas rozprawy, że właściciele ferm mieli czas na zbudowanie szczelnych zbiorników od 2000 r., jednak fermy często tylko tworzą tzw. laguny, czyli dzikie rozlewiska, skąd gnojowica trafia do gleby. Zamiast szczelnych pokryw stosują natomiast ściętą słomę. Janik zaznaczyła, że fermy te ponoszą duże nakłady na rozwój produkcji, więc na pewno stać je także na odpowiednie zbiorniki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane