Obserwowana tam dynamiczna korekta na parze EUR/USD sprowadził kurs w ciągu 4 dni z poziomu 1,58 do poziomu 1,55. Tak duże umocnienie amerykańskiej waluty na rynku międzynarodowym przekłada się na rynek krajowy i powoduje wspomniane wzrosty kursu USD/PLN. Na sesji wczorajszej złoty osłabił się po poziomu 2,18. Warto wspomnieć, że jest to istotny poziom i istnieje szansa, że powstrzyma on dalszą deprecjację złotego.
Co ciekawe pomimo znacznej słabości rodzimej waluty w stosunku do dolara, wczoraj nastąpił znaczny spadek kursu EUR/PLN. Waluta europejska osłabiła się z poziomu 3,40 do poziomu 3,38.
Obecna sytuacja makroekonomiczna w dalszym ciągu sprzyja silnemu złotemu. Po pozostawieniu przez Radę Polityki Pieniężnej w środę stóp procentowych na niezmienionym poziomie, następne posiedzenie w czerwcu prawdopodobnie przyniesie podwyżkę o 25 punktów. Takie przeświadczenie wynika z ostatnich wypowiedzi członków RPP, którzy w swoich słowach są jednoznacznie „jastrzębi”. Przykładem może być Dariusz Filar, który powiedział, że czerwcowa podwyżka jest bardzo prawdopodobna, a o kolejnych zadecyduje nowa projekcja inflacji. Także Andrzej Sławiński powiedział, że nie można wykluczyć, że RPP podniesie stopy, oraz że Rada przyjaźnie patrzy na aprecjację złotego.
Podczas czwartkowej sesji na rynku światowym obserwowaliśmy dynamiczne
osłabienie euro względem dolara. Kurs EUR/USD spadł z poziomu 1,5650 do 1,5480.
Na początku dzisiejszej sesji europejskiej konsolidował się on w pobliżu
1,5500. Po dynamicznym wczorajszym spadku dzisiaj w notowaniach tej pary
walutowej powinniśmy obserwować stabilizację w przedziale 1,5480-1,5550. Jeśli
jednak zostanie pokonana jedna z tych barier na rynek eurodolara może powrócić
duża zmienność.
Wczorajszy spadek kursu EUR/USD wsparł m.in. drugi odczyt
danych ze Stanów Zjednoczonych na temat dynamiki wzrostu PKB w I kwartale.
Wskaźnik ten został zrewidowany w górę z poziomu 0,6% do 0,9% r/r. Dane te dały
nadzieje inwestorom, że gospodarka USA będzie w stanie oprzeć się recesji.
Odczyt ten był zgodny z prognozami, tym bardziej dziwi nerwowa początkowo
reakcja na tę publikację. Dolar umocnił się dopiero po uspokojeniu nastrojów, w
czym pomogły spadki cen na rynku ropy naftowej. Cena „czarnego złota” po danych
o tygodniowych zapasach rosła, jednak szybko doszło do odwrócenia kierunku
zmian. Dynamiczne spadki cen tego surowca wraz z rosnącymi oczekiwaniami na
podniesienie kosztu pieniądza w Stanach Zjednoczonych umocniły walutę
amerykańską. Dziś proces ten jest kontynuowany i jest to już czarty dzień z
rzędu aprecjacji dolara. Spadki na parze eurodolara utrzymują parę USD/JPY
powyżej poziomu 105.
Dziś poznamy kolejne ważne dane, z których najwięcej
znaczenia będą mieć wydatki i przychody Amerykanów, indeks Chicago PMI oraz
indeks nastrojów Michigan. Dobra dane mogą szybko doprowadzić do spadku
eurodolara do ważnego wsparcia na 1,54. Pokonanie tego poziomie nie przyjdzie
już tak łatwo i wymagać będzie silnego impulsu.
Marcin Ciechoński
Dominika Barszcz
Departament Doradztwa i Analiz
DM
TMS Brokers S.A.