TMS: Na rynku międzynarodowym pozorny spokój

opublikowano: 30-01-2007, 15:24

Przez większą część wtorkowej sesji notowania eurodolara przebiegały, podobnie jak dzień wcześniej w wąskim przedziale wahań, z tą tylko różnicą, że pasmo to ukształtowało się wyżej, między 1,2950 a 1,2970, większy wzrost (do 1,2980) odnotowując przed otwarciem amerykańskiej sesji.

Przez większą część wtorkowej sesji notowania eurodolara przebiegały, podobnie jak dzień wcześniej w wąskim przedziale wahań, z tą tylko różnicą, że pasmo to ukształtowało się wyżej, między 1,2950 a 1,2970, większy wzrost (do 1,2980) odnotowując przed otwarciem amerykańskiej sesji.

Ten spokój może okazać się pozorny, gdyż jest wyrazem oczekiwania rynku na bardziej znaczący ruch na tej parze. Sygnału do rozpoczęcia spadków inwestorzy poszukiwać będą w komentarzach po posiedzeniu Komitetu Otwartego Rynku Fed, danych o inflacji i PKB w Stanach oraz publikacjach amerykańskiego rynku pracy i przemysłu USA (ISM). Znaczący wpływ na rynek wywrą też prawdopodobnie odczyty wskaźników nastrojów i inflacji w Eurostrefie. Wydarzenia najbliższych dni powinny, zatem pomóc rynkowym graczom zapomnieć o marazmie z początku tygodnia na rynku międzynarodowym. Warto odnotować, że podczas po niedawnych nowych maksimach na parach USD/JPY, EUR/JPY, podczas dzisiejszych notowań także niskooprocentowany frank odnotował od 6 lat wartość wobec wspólnej waluty, którą wyceniano na 1,6255 CHF, Było to rezultatem obaw, że bank centralny w Szwajcarii spowolni proces podnoszenia stóp z poziomu 2,0%, zaś impuls do dalszego wzrostu dało wczorajsze odbicie od dolnej linii kanału (1,6280 CHF). We wtorkowe popołudnie jedyną istotną figurą, którą inwestorzy będą mieli na uwadze jest wskaźnik zaufania amerykańskich konsumentów Conference Board, który wedle prognoz analityków przyjmie najwyższa wartość od maja 2002 r. i wyniesie 110. O 14:52 za euro płacono 1.2966USD.

Na rynku krajowym zaobserwować mogliśmy kolejną sesję przeceny złotego i jego odpowiedników z regionu, spowodowaną negatywnym sentymentem do rynków wschodzących i mocniejszym ostatnio dolarem. Podaż naszej waluty skończyła się ok.13.30, gdy kurs euro napotkał opór w postaci 100-tygodniowej średniej kroczącej (3,9420). Zbiegło się to z osłabieniem na sesji międzynarodowej waluty amerykańskiej, która w kraju rozpoczęła spacer „na południe”. Jutro inwestorzy i analitycy pilnie śledzić będą komunikat po pierwszym posiedzeniu RPP pod kierownictwem nowego prezesa NBP, w czwartek natomiast, na publikację projekcji inflacyjnej, która pokazać może niższą od wcześniej zakładanej ścieżkę wzrostu cen, co opóźniłoby podwyżki stóp procentowych przez Radę. O 14:52 dolar kosztował 3,0330 PLN, zaś za euro płacono 3,9340 PLN.

Kamil Gaworecki

Makler Papierów Wartościowych

DM TMS Brokers S.A.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane