TMS: ostatni tydzień przyniósł umocnienie złotego

TMS
15-09-2006, 17:31

Miniony tydzień okazał się dobry dla naszej waluty, która odrobiła część poniesionych wcześniej strat. Okolice 3,99-4,00 na EUR/PLN pozostały tym samym niepokonane, a pod koniec tygodnia kurs spadł w okolice 3,94 zł.

Miniony tydzień okazał się dobry dla naszej waluty, która odrobiła część poniesionych wcześniej strat. Okolice 3,99-4,00 na EUR/PLN pozostały tym samym niepokonane, a pod koniec tygodnia kurs spadł w okolice 3,94 zł.

W przypadku USD/PLN poziomem oporu stały się okolice 3,1450-3,15 zł, a notowania powróciły w okolice 3,1150 zł. W efekcie złoty umocnił się mimo nienajlepszych informacji napływających ze świata polityki. Sytuacja w koalicji rządowej jest coraz bardziej napięta – Andrzej Lepper cały czas powtarza, że jego ugrupowanie nie poprze przyszłorocznego budżetu w obecnej wersji i coraz śmielej wypowiada się na temat przyspieszonych wyborów na wiosnę. Coraz częściej dochodzi także do sytuacji, kiedy Samoobrona zachowuje się podobnie jak opozycja – przykładem były głosowania nad ustawą o billingach, czy rozszerzeniem prac sejmowej komisji śledczej o kwestie związane ze SKOK-ami. Andrzej Lepper nie wykluczył także współpracy z Platformą Obywatelską po nowych wyborach, co większość obserwatorów odebrała w kategoriach political fiction. Czy zatem działania Samoobrony można odbierać tylko jako medialną grę przed zaplanowanymi na 12 listopada b.r., wyborami samorządowymi? Niewątpliwie w przyszłym tygodniu, kiedy to rząd ponownie zajmie się projektem przyszłorocznego budżetu, będzie gorąco. Chyba, że możliwy jest inny scenariusz.

Ostatnie dni przyniosły spekulacje mediów na temat ewentualnego rozłamu w partii Andrzeja Leppera, a także jej nienajlepszej sytuacji finansowej. W takiej sytuacji Samoobrona nie byłaby przygotowana na wcześniejsze wybory do parlamentu, a poważnym problemem byłyby już wybory samorządowe. Czy zatem w najbliższym czasie dojdzie do pewnych przetasowań na scenie politycznej, a klub parlamentarny PiS powiększy się o nowych członków? Niewątpliwie wtedy naciski na zwiększenie przyszłorocznych wydatków w budżecie nie byłyby już tak duże, tym bardziej, że oczekiwany powrót do rządu Zyty Gilowskiej doprowadziłby do uszczelnienia tej strony w budżecie.

Złotemu pomogły także wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej, którzy powtórzyli, iż z ewentualnymi podwyżkami stóp procentowych należy jeszcze zaczekać. W efekcie publikacja danych o sierpniowej inflacji, która przewyższyła oczekiwania i wyniosła 1,6 proc. r/r w ogóle nie zaszkodziła rynkowi długu. Nadal obserwowaliśmy wzrost cen papierów i spadek ich rentowności. Wiele nie zmieniły także dane o średniej płacy, której dynamika była w sierpniu niższa niż w lipcu i wyniosła 5,3 proc. r/r. Wcześniej resort finansów poinformował, że we wrześniu wskaźnik cen powinien się ustabilizować na poziomie 1,5-1,6 proc. r/r, aby na koniec roku wzrosnąć do poziomu 2,1 proc. r/r. Pozytywnie odebrane zostały także informacje nt. wykonania tegorocznego planu deficytu budżetowego, który po ośmiu miesiącach b.r. wyniósł 47,5 proc. Istotny był także komentarz ze strony agencji ratingowej Standard & Poors, gdzie przyznano, że kotwica budżetowa na poziomie 30 mld zł pozostaje wiarygodna, a ranking dla Polski może zostać podniesiony w ciągu najbliższych 2-5 lat, jeżeli wzrost gospodarczy utrzyma się powyżej 5 proc. r/r.

W najbliższym tygodniu poza kwestiami związanymi z polityką i przyszłorocznym budżetem, istotny może okazać się komunikat amerykańskiego banku centralnego po posiedzeniu zaplanowanym na 20 września b.r. Jeżeli komentarz byłby bardziej „jastrzębi” i sugerował, że problem wysokiej inflacji wciąż jest dla FED-u istotny, to mogłoby to doprowadzić do osłabienia się rynków wschodzących. Warto także zwrócić uwagę na pogarszającą się sytuację na rynku surowców, która potwierdzałaby negatywne prognozy dla światowej gospodarki w 2007-08 r.

Rynek międzynarodowy:

Miniony tydzień nie przyniósł większych zmian w poziomie dolara na rynkach światowych. Obrazujący to indeks dolarowy zbudowany bazie relacji 6 par walut (US Dollar Index) na koniec sesji 8 września b.r. wynosił 85,95 pkt., a w piątek po południu 86,02 pkt. Na najbardziej interesującej nas parze, czyli EUR/USD dopiero w ostatni piątek doszło do próby wybicia w dół z konsolidacji 1,2650-1,2750.

Przemawiający kilka dni temu członkowie FED nie dali jasnych wskazań, co do przyszłej polityki amerykańskiego banku centralnego. Wprawdzie wysoka inflacja wciąż wzbudzała u nich dyskomfort, to jednak dominowała opinia, że należy zaczekać, aby móc w pełni ocenić efekt wcześniejszych podwyżek stóp procentowych. Widoczne były także obawy odnośnie negatywnego wpływu pogarszającej się sytuacji na rynku nieruchomości. To sugeruje, iż w łonie FED nie ma chęci do podjęcia ryzykownej decyzji o podwyżce stóp. Nie można jednak wykluczyć, że komunikat po posiedzeniu 20 września b.r., będzie bardziej „jastrzębi” niż wcześniej. Opublikowane w miniony piątek dane o inflacji konsumenckiej w sierpniu były wprawdzie zgodne z oczekiwaniami rynku, ale nie dały jasnych sygnałów, co do wygasania presji inflacyjnej. W ujęciu rocznym wskaźnik CPI core wzrósł do poziomu 2,8 proc. z 2,7 proc. w lipcu. Wskazań nie pokazały także dane o sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej w sierpniu. Istotnych informacji ze strefy euro nie było wiele. Opublikowane zostały tylko dane o inflacji HICP w sierpniu, która nieznacznie spadła do poziomu 2,3 proc. r/r z 2,4 proc. r/r w lipcu. Pojawiło się natomiast kilka dosyć „jastrzębich” wypowiedzi ze strony członków Europejskiego Banku Centralnego, co sugeruje, że polityka podwyżek stóp procentowych będzie kontynuowana. W centrum uwagi było także zbliżające się posiedzenie grupy G-7 w Singapurze w weekend 16-17 września b.r. Spekulowano, iż poruszona zostanie tam kwestia globalnej nierównowagi w handlu, zwłaszcza w kontekście kursu chińskiego juana. W takiej sytuacji doszłoby do umocnienia walut azjatyckich. Nie od dzisiaj jednak wiadomo, że sprawa jest dosyć delikatna i trudna, a Chińczycy nie lubią działać pod presją. Tym samym wydaje się, że niewiele przyniesie zaplanowana na 19 września b.r. wizyta Sekretarza Skarbu USA, Henry’ego Paulsona w Pekinie.

Naszym zdaniem umocnienie dolara w nadchodzącym tygodniu powinno być kontynuowane, a kluczową sprawą będzie treść środowego komunikatu FED. Na parze EUR/USD możemy przetestować okolice 1,2500, a być może znajdziemy się nawet nieco niżej (1,24).

Marek Rogalski, Główny analityk walutowy DM TMS Brokers S.A

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TMS

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / TMS: ostatni tydzień przyniósł umocnienie złotego