TMS: Rollercoaster na złotym

TMS
06-04-2006, 18:37

Czwartkowa sesja na złotym przypominała tą ze środy, kiedy to przez większą część dnia złoty zyskiwał na wartości, a pewne osłabienie pojawiło się dopiero po godz. 16:00. W efekcie po raz kolejny nie doszło do pokonania poziomu 4 zł za euro, co doprowadziło do spadku EUR/PLN nawet do poziomu 3,94 zł. Po południu za jedno euro płacono już jednak 3,9640 zł.

Czwartkowa sesja na złotym przypominała tą ze środy, kiedy to przez większą część dnia złoty zyskiwał na wartości, a pewne osłabienie pojawiło się dopiero po godz. 16:00. W efekcie po raz kolejny nie doszło do pokonania poziomu 4 zł za euro, co doprowadziło do spadku EUR/PLN nawet do poziomu 3,94 zł. Po południu za jedno euro płacono już jednak 3,9640 zł. Z kolei na parze USD/PLN mieliśmy spadek do 3,2150 zł, a potem powrót w notowane wcześniej okolice 3,2420 zł.

Klimat na złotym wyraźnie poprawił się po informacjach, jakie napłynęły ze świata polityki. Rynek dosyć dobrze odebrał możliwość poprawy stosunków pomiędzy PO, a PIS, po tym jak Donald Tusk złożył dzisiaj ofertę parlamentarnej współpracy z ugrupowaniem Jarosława Kaczyńskiego. Wprawdzie trudno liczyć na to, aby nagle doszło do radykalnego zwrotu, bo „zaszłości” pomiędzy politykami są nadal duże. Zresztą dzisiaj Jarosław Kaczyński stwierdził, że nie interesuje go kolejny „pakt stabilizacyjny” na kilka miesięcy. W każdym razie na rynku pojawiły się nadzieje, że nie dojdzie jednak do zawiązania rządowej koalicji z Samoobroną. Polityczna burza jednak nadal trwa, a jej kolejna „odsłona” jest zapowiedziana na dzisiejszy wieczór, kiedy to ma dojść do głosowania nad wnioskiem o samorozwiązanie Sejmu.

W trakcie pierwszej części czwartkowej sesji, w oczekiwaniu na decyzję ECB oraz konferencję prasową jej szefa notowania europejskiej waluty do dolara wzrosły do 1,2330/35. Kurs EUR/USD znalazł się na najwyższym poziomie od września 2005 r. Inwestorzy z jednej strony oczekiwali, że stopy procentowe w strefie euro pozostaną na niezmienionym poziomie, ale z drugiej zakładali, że Bank da jastrzębi sygnał ku wyraźnemu zacieśnieniu polityki pieniężnej w kolejnych miesiącach tego roku. O godz. 13:45 okazało się, że zgodnie z oczekiwaniami poziom stóp procentowych w Eurolandzie nie został zmieniony. 45 minut później w trakcie konferencji Jean-Claude Trichet zaskoczył jednak rynki finansowe mówiąc, że zakładanie przez inwestorów wysokiego prawdopodobieństwa podwyżki stóp przez ECB w maju, nie jest zgodne z bieżącym nastawieniem rady zarządzającej Banku. Reakcja wspólnej waluty była natychmiastowa. Straciła ona silnie na wartości. Kurs EUR/USD w szybkim tempie zniżkował i przez chwilę znalazł się nawet poniżej poziomu 1,2200 (min. 1,2197). O godz. 16:43 kurs EUR/USD wynosił 1,2235.

Marek Rogalski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TMS

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / TMS: Rollercoaster na złotym