To będzie rok i obiecujący, i niepokojący

Marek Goliszewski
02-01-2008, 00:00

Rok 2007 upłynął pod znakiem przyspieszonych wyborów. Wcześniej mieliśmy do czynienia m.in. z propagandowym zagraniem rządu, dotyczącym rzekomych ułatwień w prowadzeniu działalności gospodarczej (tzw. pakiet Kluski) oraz realnym zerwaniem dialogu w Trójstronnej Komisji do Spraw Społeczno-Gospodarczych. Przyjęto kilka przepisów utrudniających działalność gospodarczą — m.in. ustawę o odpowiedzialności za czyny przeciwko prawom osób wykonujących pracę zarobkową, rozszerzenie na pracodawców ustawy lustracyjnej. Kampania wymierzona w przedsiębiorców, nazywanie ich przez władzę „oligarchami” i oskarżanie o wszelkie zło, przyniosły fatalne skutki społeczne.

Jednocześnie przez większą część roku zaskakiwały wskaźniki gospodarcze, a w kwietniu otrzymaliśmy wiadomość o zwycięstwie Polski i Ukrainy w rywalizacji o EURO 2012. Ostatnie miesiące przyniosły z kolei pozytywnie oceniany przez biznes wynik wyborów i zawiązanie nowej koalicji rządowej. Polska wykonała także kolejne kroki ku integracji Polski z Unią Europejską, podpisując w Lizbonie traktat reformujący oraz wchodząc do strefy Schengen.

Rok 2008 zaczyna się obiecująco (mamy lepiej rozumiejący problemy przedsiębiorczości rząd, wzmacnia się pozycja Polski w UE, poprawia się klimat w relacjach z Rosją) i zarazem niepokojąco — z gorszymi rokowaniami ekonomicznymi. Kondycja gospodarki będzie więc zależała od tego, czy rządowi PO-PSL wystarczy siły i determinacji do przeprowadzenia głębokiej reformy finansów publicznych, istotnych zmian w systemie ochrony zdrowia oraz dokończenia reformy emerytalnej. Konieczne jest wznowienie dialogu w Komisji Trójstronnej i doprowadzenie do umowy społecznej na wzór hiszpański

lub irlandzki. Premier Donald

Tusk nie ma innego wyjścia — w interesie Polski musi zaryzykować i pozyskać dla tej umowy także prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Inaczej prezydent będzie blokował ustawy, które nie będą po myśli PiS, co z kolei będzie oznaczało konflikt i niezadowolenie społeczne, a być może nawet… kolejne wybory.

Przedsiębiorcy spodziewają

się w roku 2008 pozytywnych

zmian w polityce gospodarczej w kierunku prorozwojowym. Z ich perspektywy istotne znaczenie ma także dalsza

integracja europejska. 82 proc.

przedsiębiorców zrzeszonych w Business Centre Club chce, aby przyjęcie euro przez Polskę nastąpiło jak najszybciej. Gospodarka wymaga rozważnej, dalekowzrocznej, ale także zdecydowanej polityki. Dlatego życzymy rządzącym, prócz woli, siły i odwagi w reformowaniu kraju, także zrozumienia wagi dialogu społecznego i umiejętności jego prowadzenia.

Marek Goliszewski

prezes Business Centre Club

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Goliszewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / To będzie rok i obiecujący, i niepokojący