TO BĘDZIE ROK POD ZNAKIEM WEZWAŃ
Konsolidacja branż zaowocuje skupowaniem akcji konkurencji przez polskie spółki
PIONIERZY: (Od lewej) Romuald Dzienio, prezes AS Motors; Wiktor Tomusiak, szef Polfy Kutno; Maciej Męclewski, kierujący Polimexem-Cekop, i Karol Heidrich z Mostostalu Warszawa postrzegani są przez rynek jako pionierzy spodziewanego boomu wezwań do sprzedaży akcji polskich spółek ogłaszanych przez rodzime firmy. fot. ARC
To kolejny truizm, ale najbliższe lata postrzegane są jako okres zwiększenia liczby wezwań do sprzedaży akcji. Wszystko w ramach narastającego procesu konsolidacji branż. Teraz jednak, przypuszczają analitycy, nadszedł czas wezwań na polskie spółki ogłaszanych przez ich rodzimych konkurentów.
Małe i średnie firmy już łączą się z dużymi przedsiębiorstwami, które rozpoczęły porządkowanie swoich portfeli inwestycyjnych. W dalszym ciągu wzrasta również zainteresowanie inwestorów zagranicznych udziałami w polskich firmach.
Nim w 2002 roku nastąpi swobodny przepływ kapitału, firmy, które chcą utrzymać swoją pozycję na rynku, będą musiały wzmocnić struktury.
Konsolidacja jest konieczna zwłaszcza w sektorach bardzo rozdrobnionych: w budownictwie, branży komputerowej, farmaceutycznej czy spożywczej. Minęły już czasy, gdy większość przejęć odbywała się poza rynkiem giełdowym. Niewielka do ubiegłego roku liczba wezwań na sprzedaż akcji nabrała na sile. W 1999 roku ogłoszono ich ponad czterdzieści.
Koniec z zagranicą
Dotąd przejmowaniem polskich firm zainteresowani byli przede wszystkim inwestorzy zagraniczni. Sytuacja ta uległa jednak zmianie i wszystko wskazuje na to, że tendencje te będą przybierały na sile. Polskie firmy o silnych podstawach fundamentalnych i dużym kapitale zaczęły także interesować się umacnianiem swojej pozycji na rynku poprzez przejmowanie firm pokrewnych. Pod koniec ubiegłego roku po raz pierwszy wezwanie na sprzedaż akcji, jak w przypadku Wistilu, ogłosił, poprzez własną firmę, inwestor indywidualny.
Teraz Polska
Pierwszą polską firmą, która ogłosiła wezwanie na sprzedaż akcji spółki giełdowej był Exbud. Pod koniec stycznia 1999 roku firma ta podpisała wstępne porozumienie w tej sprawie z GPRD. Zgodnie z nim Exbud miał skupić akcje imienne gdańskiego przedsiębiorstwa, które były obejmowane przez pracowników osiem lat temu w trakcie prywatyzacji. Ponieważ akcje te były uprzywilejowane co do głosu w stosunku jeden do trzech i dawały prawie 49 proc. głosów na WZA Exbud musiał uzyskać zezwolenie KPWiG oraz UOKiK na przekroczenie 33-proc. udziału w kapitale akcyjnym GPRD. Kielecki holding chciał włączyć gdańską spółkę do swojej grupy nie zmieniając profilu jej działalności. Miała ona zostać liderem w grupie firm drogowych kontrolowanych przez Exbud. Aby plany te zostały zrealizowane Exbud musiał ogłosić kolejne wezwania w lipcu i listopadzie.
Również nie od razu powiodło się wezwanie Colloseum sp. z o.o. z Ornotowic na sprzedaż akcji Energomontażu Północ. Cena zaoferowana w kwietniu była bowiem niższa od wyceny giełdowej o 50 groszy i wynosiła 7,50 zł. Akcjonariusze odpowiedzieli więc dopiero na drugie wezwanie, w którym cena została podniesiona do 14,5 zł. Nie było to i tak dużo, zważywszy że spółka debiutowała na GPW rok wcześniej po 24,10 zł.
Zarząd liczył, że po przejęciu przez Elektrim zespołu elektrowni Pątnów-Adamów-Konin zostanie wykonawcą nowych kontraktów. Elektrim jest dotąd największym akcjonariuszem spółki, prawdopodobnie jednak udziałów tych już się niebawem pozbędzie.
Parcie na grupę
Plany rozbudowy holdingu rozpoczął w ubiegłym roku Polimex--Cekop. W wezwaniu na sprzedaż akcji Naftobudowy skupił prawie 34 proc. spółki. Plany na ten rok zakładają dalszą konsolidację grupy kapitałowej Naftobudowy w ramach holdingu Polimexu-Cekop. Również drogą wezwań Budimex Warszawa zwiększał swoje udziały w Mostostalu Karków, a Mostostal Warszawa w Remaku i Mostostalu Płock. Ponieważ spółki budowlane zdają sobie sprawę, że wzmocnienie rozdrobnionego do tej pory sektora jest jedynym sposobem stawienia czoła konkurencji zachodniej, będą także w tym roku dążyły do łączenia swoich sił. Duże firmy mają bowiem większe szanse na zdobywanie intratnych kontraktów.
Nie zawsze ogłoszenie wezwania jest równoznaczne z odpowiedzią drobnych akcjonariuszy.
Przeprowadzenie wezwania na sprzedaż akcji LZPS dwukrotnie nie udało się Lubelskiemu Towarzystwu Kapitałowemu Po raz pierwszy LTK musiał zrezygnować, ponieważ nie uzyskał zgody KPWiG na przekroczenie progu 33 proc. głosów na WZA LZPS. Natomiast za drugim razem okazało się, że zainteresowanie akcjonariuszy ofertą było bardzo małe. Zapisy złożono zaledwie na 255 tys. akcji. LTK odstąpiło więc od swoich pierwotnych planów.
Dziwne mariaże
W ubiegłym roku po raz pierwszy spółka giełdowa postanowiła skupić swoje własne akcje w ramach wezwania. Do 14 stycznia miały trwać zapisy na sprzedaż 453 330 akcji Polfy Kutno, które spółka chce umorzyć. Ponieważ zaoferowana cena była atrakcyjna zapisy nie tylko zakończyły się przed czasem, ale zostały zredukowane.