To był tydzień mocnego złotego

Mikołaj Kusiakowski
20-06-2008, 16:57

Miniony tydzień korzystny był dla polskiej waluty. Złoty umocnił się zarówno w stosunku do dolara, jak i do euro.

Aprecjacja polskiej waluty trwała systematycznie przez cały tydzień. Podczas poniedziałkowej sesji złoty zaczął się umacniać do dolara, odreagowując wcześniejsze spadki. W wyniku wzrostów kursu EUR/USD, doszło do spadku notowań USD/PLN do poziomu 2,1800. Kurs EUR/PLN pozostawał natomiast stabilny; poruszał się w przedziale 3,3800-3,3900. Na notowania rodzimej waluty nie wpłynęły opublikowane w Polsce dane. Dynamika wzrostu wynagrodzeń np. osiągnęła w maju poziom 10 proc. r/r, co jest wynikiem niższym zarówno od oczekiwań, jak i od wskazań kwietniowych. Spowolnienie wzrostu płac nie było na tyle duże, by znacząco zmniejszyć oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych na czerwcowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej, a co za tym idzie - przyczynić się do osłabienia złotego. Szanse na to, że koszt pieniądza zostanie podniesiony, są bardzo duże. Zdaniem Haliny Wasilewskiej-Trenker z RPP, dokonanie tego typu interwencji pod koniec bieżącego miesiąca jest uzasadnione, gdyż jej odwlekanie trwa już dość długo. Członek RPP uważa, że inflacja w Polsce w sierpniu wzrośnie do 5,0 proc. r/r, a później prawdopodobnie nie będzie szybko się obniżać... W podobnym tonie wypowiedział się również inny członek RPP, Andrzej Sławiński. Stwierdził on, że NBP jest obecnie w fazie, w której będzie starał się zaostrzać politykę pieniężną. Dodał on, że w sytuacji, gdy inflacja utrzymuje się na podwyższonym poziomie, mogą wzrastać oczekiwania inflacyjne.

Kolejna sesja przebiegała spokojnie, inwestorzy oczekiwali bowiem na środowe dane makroekonomiczne z Polski. Odczyt dynamiki produkcji przemysłowej w maju był znacznie słabszy od prognoz. Analitycy szacowali, że wyniesie ona 7,4 proc., wskaźnik ten jednak spadł do poziomu 2,3 proc. To wynik znacznie gorszy od tego sprzed miesiąca, gdy dynamika produkcji przemysłowej kształtowała się na poziomie 14,9 proc.. Nawet po uwzględnieniu dwóch długich weekendów majowych dane te wypadają słabo. Przecenę polskiej waluty powstrzymały jednak dane opublikowane przez Główny Urząd Statystyczny; inflacja PPI w maju wyniosła 2,8 proc. wobec 2,3 proc. miesiąc wcześniej, co było wynikiem niewiele wyższym od prognoz analityków. Słaba dynamika produkcji przemysłowej mogła być odebrana przez inwestorów jako wystarczający argument dla RPP do powstrzymania się od dalszego zacieśniania polityki monetarnej. Tak się jednak nie stało, a złoty zyskiwał nawet na wartości. Kurs USD/PLN zniżkował w okolice 2,1700, a EUR/PLN 3,3700. Polską walutę, jak również inne z naszego regionu, dodatkowo wspierał umacniający się forint.

Uczestnicy rynku oceniają, że w czerwcu dojdzie do podwyżki stóp procentowych, ale będzie ona ostatnią interwencją Rady w najbliższym czasie. Kolejnych podwyżek będzie można się spodziewać w przypadku znacznego wzrostu inflacji. Słuszność tych opinii zdają się potwierdzać dane opublikowane w piątek; inflacja bazowa w maju wzrosła o 3,2 proc. wobec 2,8 proc. miesiąc wcześniej, choć analitycy spodziewali się, że wyniesie ona 3,3 proc. W trakcie ostatniej sesji w tygodniu złoty umacniał się - notował tygodniowe minima na poziomie USD/PLN 2,1510 oraz EUR/PLN 3,3620. Po danych o inflacji jednak nieznacznie się osłabił.

Poziom EUR/PLN 3,3600 jest silnym wsparciem. Jego przebicie może otworzyć drogę do znacznego umocnienia złotego i spadków w okolice 3,3400, a nawet niżej. Dopóki jednak nie nastąpi rozstrzygnięcie na parze EUR/USD, również notowania złotego nie powinny charakteryzować się dużą zmiennością. Nerwowość wśród inwestorów może być widoczne przed zaplanowaną na przyszły tydzień decyzją RPP w sprawie stóp procentowych. Gdyby nie doszło do podwyżki kosztu pieniądza, co byłoby dużym zaskoczeniem dla rynku,  złoty straciłby na wartości. Obecnie bowiem decyzja o czerwcowej podwyżce jest już zdyskontowana przez inwestorów i wliczona w wycenę złotego.

Mijający tydzień nie przyniósł rozstrzygnięcia na rynku walutowym. Dolar tracił na wartości w stosunku do euro, jednak zakres tego ruchu był ograniczony. Notowania EUR/USD rozpoczynały tydzień w okolicach poziomu 1,5400, a w czasie piątkowej sesji nieznacznie przekroczyły poziom 1,5600. Sygnałem do dalszych wzrostów będzie przekroczenie poziomu 1,5800, który jest górnym ograniczeniem obserwowanej od dwóch miesięcy konsolidacji. Natomiast ważnym sygnałem, przemawiającym za umocnieniem dolara będzie spadek poniżej poziomu EUR/USD 1,5280, będącego średnioterminowym minimum. Deprecjację dolara zapoczątkowały dane o inflacji ze strefy euro. Wyniosła ona 3,7% r/r w maju, wobec 3,3% w kwietniu. Dane te były nieznacznie wyższe od oczekiwań analityków, co zwiększyło oczekiwania rynku na podwyżkę kosztu pieniądza w strefie euro. Spadek wartości dolara wsparł dodatkowo słaby odczyt indeksu Empire State Business Conditions. Wyniósł on -8,7 pkt wobec -3,2 pkt miesiąc wcześniej. Kolejne dwie sesje przebiegały pod znakiem dalszego, niewielkiego osłabienia dolara. Inwestorzy poznali wiele istotnych danych makroekonomicznych, nie wpływały one jednak znacząco na notowania pary EUR/USD, która znajdowała się w pobliżu poziomu 1,5500. Znacznie słabszy od oczekiwań rynku odczyt wskaźnika ZEW z Niemiec nie wpłynął na zniżkę wartości euro. Również „gołębia” wypowiedź Lorenzo Bini Smaghi z Europejskiego Banku Centralnego, który stwierdził, że jedna podwyżka stóp procentowych o 25 pkt bazowych w strefie euro wystarczy, żeby zapewnić stabilizację cen, nie zmieniła obrazu rynku. Dodatkowo publikacje makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych miały mieszany charakter. Zgodnie z oczekiwaniami analityków wypadła liczba nowy rozpoczętych budów oraz wydanych pozwoleń na budowy. Wzrosła natomiast majowa inflacja PPI, która wyniosła 1,4% m/m wobec prognozy 1,0%. Ten sam wskaźnik w ujęciu bazowym był zgodny z prognozami i wyniósł 0,2%, co było wynikiem niższym niż miesiąc wcześniej.

Gorsze dane z amerykańskiej gospodarki sprawiły jednak, że inwestorzy zmniejszyli swoje oczekiwania co do podwyżek stóp procentowych. Przełożyło się to na deprecjację amerykańskiej waluty. W trakcie środowej sesji azjatyckiej kurs EUR/USD zwyżkował do poziomu 1,5585. Doszło do dużej wyprzedaży dolara na parze USD/CHF, co było efektem pojawiających się opinii, że Narodowy Bank Szwajcarii zdecyduje się na podwyżkę stóp procentowych. Dalsze osłabienie dolara powstrzymała jednak decyzja SNB, który, wbrew spekulacjom, nie zdecydował się na zacieśnienie polityki pieniężnej. Główna stopa procentowa w Szwajcarii pozostała niezmieniona na poziomie 2,75%. Efektem tej decyzji była zniżka notowań EUR/USD do poziomu 1,5465, kończąc czwartkowa sesję w okolicach poziomu 1,5500. Umocnieniu dolara nie przeszkodziły słabe dane z amerykańskiej gospodarki. Okazał się, że w dalszym ciągu rośnie liczba bezrobotnych. Słabo wypadł również indeks Filadelfia Fed, obrazujący koniunkturę w okręgu Filadelfii. Wyniósł on -17,1 pkt, wobec prognozy -10,0 pkt. Miesiąc wcześniej indeks ten wynosił -15,6 pkt. Argumentem dla umocnienia dolara był niewielki wzrost wskaźnika wyprzedzającego koniunkturę w USA oraz spadki cen ropy naftowej, wywołane podwyżką paliwa w Chinach.

Piątkowa sesja przebiegała jednak pod znakiem osłabiającej się amerykańskiej waluty. Rynek w oczekiwaniu na środową decyzję Rezerwy Federalnej w sprawie stóp procentowych rozpoczął spekulacyjne osłabianie dolara. Część inwestorów jest bowiem zdania, że ostatnie dane są sygnałem, iż gospodarka w dalszym ciągu jest w fazie kryzysu i nie należy się spodziewać szybkiej poprawy. Analitycy są zgodni, że nie dojdzie do zmiany kosztu pieniądza z obecnego poziomu 2,0%. Bardzo ważne dla wartości dolara na rynku walutowym będzie wystąpienie Bena Bernanke, po ogłoszeniu decyzji Fed. Jeżeli podtrzyma on swoje „jastrzębie” stanowisko, zapowiadając podwyżkę stóp procentowych w obawie o wzrost inflacji, dolar ponownie będzie się umacniał.

Mikołaj Kusiakowski
Autor jest analitykiem Departamentu Doradztwa i Analiz Domu Maklerskiego TMS Brokers

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mikołaj Kusiakowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / To był tydzień mocnego złotego