MCI planuje szeroką akcję inwestycyjną. W najbliższych dwóch latach fundusz zamierza wydać na nowe projekty 500 mln zł — mówi Norbert Biedrzycki, od listopada wiceprezes MCI Management i prezes ABC Data oraz zarządzający Funduszem MCI. EuroVentures.
Strefa euro wchodzi w recesję. Polska to odczuje. Owszem, rosną wyceny dużych spółek, ale małych już niekoniecznie, bo ryzyko nadal jest duże. Czy 2013 r. będzie rokiem okazji dla VC i funduszy PE?
MCI jest funduszem inwestującym w szybko rosnące spółki technologiczne. Zmiany warunków makroekonomicznych mają niewielkie znaczenie w tym przypadku. Ponadto nie inwestujemy tylko w Polsce, ale również na przykład na rynku rosyjskim czy niemieckim — nasz portfel jest zdywersyfikowany również geograficznie. Interesujemy się spółkami głównie z obszaru e-commerce, usług opartych o internet mobilny, cloud computing, internetowymi platformami zakupowymi, sektorem digital entertainment, spółkami IT dostarczającymi rozwiązania dla rozwoju e-handlu oraz spółkami, które zmieniają model biznesowy z tradycyjnego na internetowy. Na naszym „radarze” są spółki, których przychody rosną często w tempie
kilkudziesięciu procent rocznie i które już osiągają obrót na poziomie czasami kilkuset milionów dolarów. Są to firmy, które zmieniają modele funkcjonowania niektórych rynków — z ich punktu widzenia nie ma większego znaczenia, czy wzrost gospodarczy jest dwa punkty procentowe wyższy czy niższy. Zgadzam się jednak, że w przypadku wykupów lewarowanych spółek w tradycyjnych sektorach gospodarki, sytuacja jest już inna i spowolnienie gospodarcze może mieć istotne przełożenie na strategie funduszy wykupowych private equity. Z całą pewnością również, taka sytuacja gospodarcza może wykreować ciekawe okazje inwestycyjne, jednak co do zasady rynek nie będzie łatwy dla tego typu inwestorów.
Jaki jest dziś główny cel MCI?
Chcemy utrzymać dużą aktywność w rozbudowie atrakcyjnego porftolio spółek. Jako technologiczny fundusz zamierzamy wspierać lokalnych czempionów w ekspansji na rynki Europy. Przykładem takich inwestycji jest spółka 21Diamonds z Monachium, globalny sklep online, sprzedający biżuterię i markowe zegarki. Istnieje od roku, a prowadzi już działalność w 18 krajach. Rozmawiamy z kolejnymi podmiotami. W tym roku nowe inwestycje MCI mają wynieść 100 mln zł.
Oprócz inwestycjiw 21Diamonds (wspólnie z Ventechem i Edipresse) najnowsze inwestycje to KupiVIP, rosyjski sklep internetowy z odzieżą i moje-biuro.pl, polska firma oferująca oprogramowanie finansowo-księgowe w „chmurze”. Obecnie w portfelu MCI jest już 7 spółek, które mogą zostać sprzedane za minimum 100 mln zł każda, przy czym niektóre spółki mogą liczyć na dużo wyższe wyceny. Liczba i wartość tych spółek będzie rosła.
Jakie są największe sukcesy po stronie wyjść z inwestycji w tym roku?
Naszą największą transakcją w tym roku było wyjście z Netretail Holding BV, największego e-sklepu w Czechach (Mall.cz). Był to duży sukces nasz i Intel Capital, z którym dokonaliśmy inwestycji. Jest to modelowa transakcja w sektorze technologicznym na dalszym etapie życia spółki. Myślę również, iż jest to jedna z najlepszych inwestycji w spółki technologiczne w naszym regionie w ogóle oraz jedna z najlepszych dokonanych w Europie na przestrzeni ostatnich lat. Mamy nadzieję na robienie kolejnych, podobnych inwestycji.
Co dalej zamierza MCI?
MCI planuje szeroką akcję inwestycyjną. W najbliższych dwóch latach fundusz zamierza zainwestować w nowe projekty 500 mln zł, w samym 2013 r. 300 mln zł. Celem będą podmioty będące liderami w poszczególnych segmentach rynku e-commerce. Uważamy, że najbardziej perspektywicznerynki to niemiecki i rosyjski, jednak nasza aktywność w Europie Środkowej i Wschodniej nie będzie spadać. Z naszym doświadczeniem jesteśmy cennym inwestorem i chcemy wspierać najlepszych przedsiębiorców.
Wróćmy na ziemię, czyli na warszawski Annopol. Od listopada jest Pan także prezesem ABC Data, dystrybutora sprzętu IT, który ma tu siedzibę. Czy to oznacza, że ABC Data jest aż tak bardzo bliskie sercu MCI?
ABC Data to największa pozycja w funduszu MCI. EuroVentures. Moim celem jest zwiększenie wartości spółki przez podniesienie wyników — przychodów, marży i zysku.
Inwestorzy z rynku akcji ostatnio z rezerwą podchodzą do spółki. Kurs przegrywa w tym roku z WIG-iem.
Gdy podniesiemy te parametry, o których mówiłem, do tego poziom gotówki i obniżymy zadłużenie, kurs powinien zareagować. Uważam, ze wartość ABC Data jest grubo poniżej możliwości spółki. Moim zdaniem obecny kurs giełdowy nie odzwierciedla dobrych fundamentów spółki i jej ambitnych planów na przyszłość. Wkrótce rynek powinien otrzymać wiele informacji, które mogą zmienić wizerunek spółki z korzyścią dla jej atrakcyjności inwestycyjnej.
Jaki ma Pan plan na ABC Datę?
Plan opiera się na czterech głównych kierunkach. Pierwszy to dalsza ekspansja geograficzna. Dziś polski rynek to 80 proc. przychodów. Polska jest rynkiem nasyconym, naturalna dynamika to około 5 proc. Ci, którzy pierwsi wyjdą za granicę, mogą rosnąć szybciej. Druga rzecz to portfolio produktowe. Trzeba postawić na produkty o wyższej marży i wspieranie własnej marki, czyli Colorovo. Trzecia rzecz to zacieśnienie współpracy z kanałem B2C. Nie mówię, że nagle ABC Data będzie budować własną sieć sprzedaży, ale partnerstwo i zacieśnienie relacji z dużymi graczami na rynku wchodzi w grę. Chodzi o zdublowanie oferty usług outsourcingowych i przejmowanie problemów od partnerów. Czwarta rzecz to oferowanie przez naszą sieć dystrybucyjną usług stowarzyszonych. Usługi to sposób na zwiększenie marży.
Jakie będą najważniejsze rynki ekspansji dla ABC Data?
Węgry i kraje bałtyckie. Wybieramy te rynki, które rosną znacznie szybciej niż Polska. Litwa, Łotwa i Estonia to spory sukces. To odpowiednie miejsce i znaleźliśmy się tam w odpowiednim czasie. O kolejnych krajach, z którymi wiążemy plany nie chcę jeszcze dzisiaj mówić.