Poprzeczka okazała się za wysoka dla Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, zaś od 2018 r. — Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Do trzeciej próby podeszła Krajowa Administracja Skarbowa. Pozostaje wiara w powstanie prawdziwego KSPO, dającego na budowę i modernizację dróg corocznie znacznie więcej niż obecne 2 mld zł.
Do systemu muszą być włączane nowe odcinki dróg. Niestety, od trzech lat KSPO nie był rozszerzany, obejmuje niecałe 4 tys. km. Opłaty od ciężarówek uiszczają także przewoźnicy zagraniczni, ale na ścianie wschodniej drogi w ogóle nie są objęte opłatami, zatem tranzyt za tamte odcinki nie zostawia ani grosza. KSPO może być także wykorzystany do walki z przemytem, to wielki sprawdzian dla KAS. Wypada wyrazić nadzieję, że państwo wróci do współpracy z podmiotami, które na e-mycie się znają, jako że samo nie ma ani oprzyrządowania, ani wiedzy.