To mi wygląda na rynkową zmowę

Maciej Kossowski
opublikowano: 2007-04-20 00:00

W Polsce na razie jest wolnoamerykanka. Wygląda to na zmowę towarzystw, które ustaliły między sobą bardzo wysokie prowizje. A to oznacza, że polski rynek funduszy inwestycyjnych jest za drogi. Klient nie ma dużo do powiedzenia. Oferta towarzystw przecież prawie się nie różni.

Wszystkie TFI biorą podobnie — 4 proc. za zarządzanie funduszami akcyjnymi. Warto zauważyć, że to nie są jedyne opłaty. Często dochodzi jeszcze opłata dystrybucyjna, manipulacyjna, na wejściu i na wyjściu z inwestycji. Realny koszt przekracza często 6 proc. kapitału.

Na razie tańsze fundusze zagraniczne nie są realnym zagrożeniem, ze względu na znaczne różnice w stopach zwrotu. To się jednak może zmienić, kiedy wejdziemy do strefy euro. Na razie fundusze mają jednak monopol i wygląda na to, że nikt nie ma na nie dużego wpływu. Inaczej jest za granicą. W Stanach Zjednoczonych nadzór finansowy się tym zajął. Narzucił towarzystwom, by w sposób jasny i klarowny określały koszt związany z produktem.

Maciej Kossowski

analityk Expandera