Specjalista kasandryczną wizję wiąże ze zmianami w systemie emerytalnym.
- Kiedy fundusze emerytalne notowały po 22 mld zł napływów, to nawet upadek Lehman Brothers nie był dla nas straszny, bo OFE kupowały akcje. Teraz, w dłuższej perspektywie, fundusze będą po stronie sprzedających netto, a na TFI na razie nie mamy co liczyć - mówi w rozmowie z "PB" Wojciech Napiórkowski.
Jego zdaniem, możemy być świadkami największej przeceny w historii.- Polskie małe i średnie spółki w ciągu dwóch lat mogą potanieć o 30-40 proc., a to będzie idealna szansa na przejęcia przez inwestorów branżowych — prognozuje zarządzający Aktivist FIZ.O nowym na rynku funduszu czytaj w poniedziałkowym "Pulsie Biznesu" i w internetowym Pulsie Biznesu Premium